Login lub e-mail Hasło   

tytuł nijak nie potrafiący nawiązać do treści

Noce takie jak ta, kiedy słyszę ten subtelny dźwięk palonego papierosa, ledwo słyszalny szum samolotu lecącego w oddali. (tekst meczący i w dodatku bez "światła")
Wyświetlenia: 489 Zamieszczono 14/02/2017

Noce takie jak ta, kiedy słyszę ten subtelny dźwięk palonego papierosa, ledwo słyszalny szum samolotu lecącego w oddali. Kiedy, mimo że nie założyłam okularów, z uwielbieniem obserwuje jak w nieustępliwym świetle latarni przemyka gnana wiatrem mgła. Kiedy zamykam oczy i wiem, że nie ma szans na sen, bo przekroczyłam magiczną granicę godziny drugiej, po której mój organizm już się nie uspokoi, nie wyciszy. Właśnie uświadomiłam sobie jakie bezpieczne więzienie przyzwyczajeń wypracowałam ostatnimi latami. Włosy zawsze rozpuszczone, nigdy dłuższe niż do ramion. Powściągliwy uśmiech, jakby zbyt wiele miał odsłonić szczery manifest tego co dzieje się wewnątrz mnie. Przeżywanie każdej ważnej chwili poprzez rozdzieranie jej na małe kawałki. Cyniczne wartościowanie. Zapamiętywanie poprzez wielokrotne rozkładanie zdarzeń na czynniki pierwsze, tworzenie alternatywnych wersji własnych zachowań, rozpatrywanie życia jak gry w szachy. Komplikowanie sobie pozornie prostych wyborów, stopniowanie odczuwanych emocji i katalogowanie dobra, nie dzięki dobru jakie pozwala mi odczuwać, lecz na zasadzie "jak wielki ból poczuję gdy to stracę". Budzenie w samej sobie strachu przed losem, przed tym jak bardzo niestabilne jest życie. Powtarzanie sobie, jak bardzo szczęśliwa jestem, że już mnie los nie doświadcza. Nie tak boleśnie. Mam o kogo dbać, mam powody żeby codziennie upajać się szczęściem, bo jesteśmy zdrowi, bo mamy co jeść, gdzie mieszkać. Nawet teraz, spoglądając w stronę jego łóżka czuje szczęście i strach. A co jeśli wyrobię w nim wrażliwość porównywalną do mojej? Co jeśli nauczę go tego cynizmu, który mnie toczy od kiedy zaczęłam myśleć samodzielnie? Dążenia do samotności i zatapiania się w niej, w ciszy i pustce jaką daje brak natarczywej obecności drugiego człowieka. I to wiecznego poszukiwanie kogoś kto równie dobrze może nie istnieć. Dawno temu zrozumiałam, że nie jestem w stanie się dopasować, że nie jestem w stanie się poświęcić, że nie ma we mnie grama elastyczności. Za każdym razem pełna nadziei buduję swoje życie od nowa, z kimś innym, gdzieś indziej. A potem patrzę jak płonie, jak chyli się ku upadkowi to w czym miałam zaufanie. Sama sprawiam, że płonie. Jestem jak skała. Wyłaniam się spośród tego pogorzeliska i idę dalej. Nie szukając, po prostu sunąc w nieznanym kierunku. Plany obracają się w niwecz tak szybko jak powstają, mimo że są przemyślane krok po kroku. Kiedyś, kiedy jeszcze nie rozumiałam wielu rzeczy, podczas spotkania przy piwie w pubie Bałagan, znajomy powiedział mi, że kiedy chcę do czegoś dojść, powinnam sobie wyobrazić, że już to mam. A potem spróbować odtworzyć kroki jakie muszę podjąć "od tyłu". Minęło z pięć albo i więcej lat, a ta metoda pomogła mi znaleźć się tu gdzie jestem. Mając wszystko czego chciałam, nie mając nic ponad to na co zapracowałam. Znowu marzy mi się uciec do innego miejsca. Częstotliwość w jakiej pojawia się to uczucie wzrasta z roku na rok. A możliwości wręcz przeciwnie, maleją. Kiedy wróciłam w zasięg moich bliskich usłyszałam, że mają nadzieję iż w końcu osiądę. Przestanę szukać, bez znaczenia czy znalazłam czy nie. Po prostu przestanę. Czasami sama o tym marzę. Kiedy dostaję informację, że kolejna koleżanka wychodzi za mąż, czuję to jak fale zatapiające mnie, by zaraz później z lekkim ciężarem spływać, znikać i znów wracać. Nie znajdę człowieka, który będzie jak skała, jak ja. Który w porę zauważy, że wzniecam ogień, który ma za zadanie jedynie niszczyć. Niedawno zauważyłam jaka noc jest piękna. Idąc przez serce Linford Wood, parku sąsiadującego z moim dawnym mieszkaniem, zawsze wybierałam trakt dla koni. Nic tak nie frustruje jak odgłos własnych kroków. kiedy człowiek chce chłonąć ciszę. Tutaj mam to samo. Wychodzę przed dom, owinięta w kołdrę i zamykam oczy. Gdzieś szumią zeschnięte liście, którym nie dane było spaść jesienią, gdzieś daleko, daleko stąd jedzie pociąg. Okna w domu sąsiadów powygaszane, wyglądają jak zamknięte oczy. Nikt nic nie widzi, słuch zaczyna dominować nad resztą zmysłów. Po chwili zaczyna mnie drażnić to że przy każdym ruchu pierze w kołdrze cicho szeleści, że nie spięłam włosów bo słyszę ich echo przy każdym oddechu. Skwierczenie tytoniu w papierosie i syk kiedy się zaciągam. Te dźwięki powinnam mieć nagrane bo w ciągu dnia całkowicie mi umykają w gwarze pobliskiej ulicy. A potem odwracam się , ciągnąc za sobą kołdrę wchodzę do domu. Szmer zamykanych drzwi wydaje się taki nienaturalny, zauważam zgrzytanie metalowej zasuwy w okuciach. Mimo że nie mieszkam tu zbyt długo, już nauczyłam się chodzić tak żeby klepki w podłodze nie miały szans zatrzeszczeć. Wszystko byle nie zmącić spokoju, ciszę przerywa jedynie dźwięk stukania palców o klawiaturę, charakterystyczny odgłos spacji i backspace'a i kliknięcia myszki.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1087
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 791
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 804
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 888
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1164
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1222
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 631
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1145
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 559
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 854
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 599
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 616
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 717
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Sen można przywołać czymś na kształt medytacji tzw wipassana. Słuchanie oddechu. Chyba by Ci pomogło coś na kształt rozwoju duchowego. Obudzenie świadomości :-)))

  Hamilton,  14/02/2017

Te noce byłyby ciekawsze dla czytelnika gdyby nie były zlane w całość. Stosuj przerwy, akapity, nadaj treści formę. Najlepsze danie byle jak podane traci większość walorów.
Tytuł to nie sms, zacznij od dużej litery.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska