Login lub e-mail Hasło   

Zwykły bohater?

Pochodzę ze znamienitego rodu Kostków, wśród których znajdują się wojewodowie, senatorowie, biskupi, wielcy wojownicy i reformatorzy, królewscy sekretarze, politycy, podróżnicy
Wyświetlenia: 1.221 Zamieszczono 24/02/2017

Wśród najbardziej znamienitych wymienię: Św. Stanisława Kostkę - Patrona Polski i młodzieży, czy Jana Kostkę (1527-1581), kandydata na króla Polski, doradcę i rzecznika trzech kolejnych polskich monarchów - Zygmunta Augusta, Henryka Walezego i Stefana Batorego, gorącego orędownika podnoszenia znaczenia naszego kraju jako potęgi morskiej, twórcy floty królewskiej i prezesa Komisji Morskiej - pierwszej tego typu instytucji na świecie, współtwórcę Unii Wielkiego Księstwa Litewskiego z Koroną, co potwierdza jego podpis widniejący na historycznych dokumentach.

Wojna zastała ojca Mieczysława Kostkę jako nastolatka. Ale jeszcze przed ukończeniem 18 lat niemiecki okupant wcielił go do brygad kopiących rowy (okopy) w okolicach Lublina przed zbliżającym się frontem radzieckim. Ponieważ dwa razy uciekał, został osadzony w obozie w Majdanku. Gdy przed nadejściem frontu, hitlerowcy rozstrzeliwali wszystkich więźniów Majdanka i jego to nie ominęło. Rodzina szukała jego ciała i w końcu znaleźli go pod ciałami innych, okazało się, że Mietek żyje i jest tylko lekko ranny. Podczas rozstrzeliwania, upadł ranny i inni rozstrzelani, nakryli go swoimi ciałami. Wtedy po raz pierwszy przeżył swoją śmierć.

W lipcu 1944 r wojska radzieckie zajęły Lublin, a Mieczysław 10 sierpnia wstąpił do nowo utworzonego Wojska Polskiego. Ojciec Mieczysław był dowódcą drużyny telefonicznej (radiotelegraficznej), walczył też w zwiadzie, jego dowódcą był Wojciech Jaruzelski. Plutonowy (młodszy sierżant) Mieczysław Kostka przeszedł z wojskiem drogę z Lublina do Berlina, dostał m/in odznaczenia: Brązowy medal Zasłużony na polu chwały, Medal za Warszawę (polski i rosyjski), Za Odrę, Nysę, Bałtyk, Za Berlin (rosyjski), Za zwycięstwo i wolność (polski i rosyjski), Odznakę Grunwaldzką  i wiele  innych. Jerzy Mergules spisał i wydał wspomnienia z działań tej grupy zwiadu pt. "Piechurzy Kołobrzeskiej Piątki" i jest też tam wspomniany ojciec Mieczysław, pseudonim "Kostek".

Po wojnie nadszedł czas małżeństw i umacniania władzy ludowej w Polsce. Ojciec Mieczysław po demobilizacji do lutego 1947 r. walczył jeszcze z bandami UPA. W międzyczasie skończył 2 klasy szkoły zawodowej w zawodzie litograf. Po powrocie do Lublina, ojciec Mieczysław poznał i zakochał się w Zofii Lejcyk, która przybyła tu z Milanowa, w poszukiwaniu pracy. Ojciec oświadczył się i w grudniu 1947 r. wzięli ślub w Lublinie. Na ślub ze strony matki przyjechali tylko jej rodzice. Niestety nie zachowały się zdjęcia z tego wydarzenia, gdyż ojciec kiedyś w ataku zazdrości porwał wszystkie zdjęcia ślubne i nie tylko. Brat ojca, Stanisław Kostka został w 1948 r. skierowany do pracy w Karpaczu, a w ślad za nim przeniósł się ojciec Mieczysław, ze świeżo poślubioną żoną Zofią.

Od marca 1949 r., ojciec Mieczysław pracował już w milicji w Karpaczu. Mama Zosia podjęła pracę ekspedientki w sklepie, a w marcu 1951 r. urodziła w Cieplicach Śląskich moją siostrę Elżbietę. W 1953 r ojciec został ranny w akcji, po raz drugi przeżył swoją śmierć (ale o tym przy innej okazji) i przeszedł na milicyjną rentę. Jednak ojciec Mieczysław długo nie posiedział na milicyjnej rencie, ciągnęło go na morze (tradycja rodzinna – Jan Kostka) i już w sierpniu 1954 r. zaokrętował się na statku Polskiej Żeglugi Morskiej. Początkowo pracował jako palacz, a nawet kucharz, dopóki w 1970 r, nie ukończył kursu motorzysty okrętowego i nie został przeniesiony służbowo do Polskich Linii Oceanicznych.

Podobne artykuły


23
komentarze: 83 | wyświetlenia: 1186
17
komentarze: 109 | wyświetlenia: 2503
15
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1097
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1669
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2329
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1480
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1385
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 672
13
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1497
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1242
13
komentarze: 119 | wyświetlenia: 593
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 521
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1178
13
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1184
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  24/02/2017

No, nareszcie Zdzisław Sadowski się odwdzięczył. I masz pierwsze punkciki.
Mamo chwolom nos.
Kto?
No my wos, a wy nos.
Taki już samochwał los.

Trzeba chwalić, bo ten art. zbliża się do 900 odsłon, a potem nieuchronnie do 1000 odsłon, jako 5-ty z kolei twój artykuł z 1000 odsłon, które nie weszły do "popularnych". Brawo!. Ja też już mam 10 artykułów z ponad tysiącem odsłon (w tym dwa powyżej 2 tys. odsłon), które nie weszły do "popularnych". Jednak dobre dziennikarstwo zawsze się obroni!, pomimo setek odrzuceń hejterów.

  Hamilton,  20/06/2018

@Zdzisław Sadowski: łał, prawie 900 odsłon. I to zaledwie w 16 miesięcy. Też mnie rzuciło o sufit. Dostałem skrętu kiszek z zazdrości. Ha ha ha ha - co za "miszcz odsłon". Dzięki sadosiom właściciel eioby jutro będzie już bogatszy od Marka Zuckerberga. A jak sobie Zbynio dorobi jeszcze z pięć kolejnych lewych kont i zagłosuje na siebie to będzie wg statystyków 915 a może nawet 916 i pół odsłony do końca roku. Zdecydowanie powinien mienić tytuł na "Niezwykły bochater".

  Hamilton,  20/06/2018

@Zdzisław Sadowski: Nie martw się Zdzisław, jeżeli pomimo tylu odrzuceń, a prze to nie wchodzenia twoich artykułów do 'popularnych', masz najwięcej artykułów z ponad tysiącem odsłon i jesteś drugi w rankingu odsłon, to i tak jesteś jak zwykle zawsze i wszędzie najlepszy i nic tego nie zmieni.

Że też się chce Hamiltonowi, takie głupoty wypisywać całymi dniami na eioba.pl. Widać, że to emeryt, który nie ma żadnych sensownych zainteresowań i wyżywa się w pisaniu głupot na tym forum. Hamilton, kup sobie działkę, będziesz miał przynajmniej jakieś sensowne zajęcie.

  Hamilton,  20/06/2018

@Z. Kostka: po takim sukcesie na twoim miejscu postawiłbym w Szczecinie wielki baner ze zdjęciem i napis: "Ja Kostka mam 874 odsłony. A co ty zrobiłeś dla Polski i Polaków." Wy chłopcy chyba też kupiliście sobie działkę. U dilera. Stąd ta wasza wzmożona intelektualna aktywność.

  Hamilton,  20/06/2018

@Z. Kostka: jak bym miał poczytność na poziomie 874/16 miesięcy tj ok 55 w miesiącu to bym sobie kupił lizaka i paradował jak paw 3 dni poważny i dumny jak Kostka po naszym osiedlowym placu zabaw, pocierał paluszkiem o paluszek i wołał "ciuś ciuś, ja mam odsłony, a wy nie." Ale nie mam takiego arta i dlatego głupieję z żalu i zazdrości.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska