Login lub e-mail Hasło   

Opowieści przy piwie

Spotkałem przy piwie dawno niewidzianego kolegę, który zawsze kojarzył mi się z byciem odpowiedzialnym, uporządkowanym, nieciekawym, wręcz nudnym
Wyświetlenia: 746 Zamieszczono 14/03/2017

Jak to zwykle przy takich koleżeńskich spotkaniach, opowiada się o swoich przewagach (np. z wojska), o naszych udanych dokonaniach życiowych, o tym co się nam w życiu udało, ewentualnie śmieszne i pikantne historyjki o kobietach i nie tylko. Najpierw ja, opowiedziałem koledze o ostatnim pobycie w sanatorium i moich „przykrych” doświadczeniach z wdowami, później przyszła kolej na kolegę (nie spodziewałem się niczego interesującego). Jednak kolega mnie zaskoczył i opowiedział historię swojej szalonej ucieczki parkiem, ............. przed goniącą go policją.

Dlaczego uciekałeś? - to było pierwsze pytanie, które cisnęło mi się na usta. Kolega odpowiedział: - No wiesz w dzisiejszych czasach, trzeba dbać o pracę i nie można się dać przyłapać na piciu alkoholu w pracy. Pracowałem na drugą zmianę, koleżanka miała imieniny i przyniosła do pracy butelkę wódki. Wypiliśmy pod koniec pracy, a po pracy wsiadłem na mój rower i przejechałem ulicę do parku, którym zawsze wracam na skróty do domu. 

Nie zdążyłem przejechać ulicy, a tu z „znikąd” pojawił się radiowóz, zaczął błyskać światłami, a przez megafon odezwał się głos „proszę się zatrzymać do kontroli”. Nie wiem co we mnie wstąpiło, aby zamiast się zatrzymać (i mieć nieprzyjemności związane ze swoim stanem), przyspieszyłem i wjechałem do parku. Policjanci wysiedli i ruszyli w pogoń za mną.

Nim zaświecili latarkami, wjechałem rowerem w krzaki, straciłem czapkę, ale jechałem dalej. Za sobą słyszałem kroki goniących policjantów i okrzyki: jak cię dorwiemy skurw........ to pożałujesz, że się narodziłeś. To już przestała być zwykła ucieczka, to już była ucieczka z konsekwencjami. Teraz już nie mogłem się dać złapać, więc jechałem dalej krzakami jak szaleniec.  

Za sobą usłyszałem przekleństwa, widocznie policjanci w krzakach też coś pogubili, czy się o nie podrapali. Przejechałem cały park, wjeżdżając ciągle dla osłony w kępy krzaków i wyjechałem na ulicę z drugiej strony parku. Chyba policjanci zaniechali pogoni, bo mieli dosyć, a na piechotę, by mnie i tak nie dogonili.

Na ulicy i osiedlu ludzie się za mną oglądali i dziwnie na mnie patrzyli, ale dopiero w domu przekonałem się dlaczego. Okazało się że spodnie miałem całe podarte, nawet rękawy bluzy, a z dłoni kapała mi krew. Prawdopodobnie w krzakach rosły jeżyny i to one były powodem podarcia spodni i zadrapania rąk, a także wycofania się z pogoni policjantów.

Później, już na spokojnie zastanawiałem się co we mnie, tak zwykle praworządnego obywatela wstąpiło, dlaczego uciekałem na złamanie karku. Nie potrafiłem sobie tego wytłumaczyć, chyba do głowy uderzyła mi adrenalina i tak mnie poniosło. Widocznie na hasło „zagrożenie”, mózg wysyła sygnały alarmowe do wszystkich gruczołów dokrewnych, które produkują hormony i reakcją na strach jest ucieczka.

Wtrąciłem uwagę: - No wiesz co koleś, nigdy by się tego po tobie nie spodziewał. Kolega odpowiedział: Najdziwniejsze jest to, że ja też się po sobie, czegoś takiego nie spodziewałem. Okazuje się, że w każdym z nas są ukryte wielkie pokłady adrenaliny, które nieraz zadziałają jakby poza nami, nim rozum przeanalizuje sytuację, mózg już wysyła sygnały do działania.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1519
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1022
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 953
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 891
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 795
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 675
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 718
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 477
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 733
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Koriolan,  14/03/2017

Z fizjologii mózgu.
Jesteśmy zwierzętami plus rozum. Zwierzę w nas to instynkty i działanie zaszyte w 'ciele'. Rozum to kora mózgowa. Rozum działa "za wolno" wiec w mózgu jest mechanizm "wylaczajacy" myślenie w momencie zagrożenia wtedy gdy to instynkty mają ratować nam tyłek. Ten mechanizm to kurczenie się tętnić zasilających korę mózgową pod wpływem adrenaliny. Odwrotnie do pozostałych t ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  14/03/2017

Scenariusz filmu do Hollywood gotowy. Teraz tylko trzeba ustalić kto zagra kolegę, kto rower, a kto krzaki.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska