Login lub e-mail Hasło   

Tryptyk „Legendy Gryfitów” .II

II. „Legenda o upadku rodu Gryfitów”
Wyświetlenia: 863 Zamieszczono 09/05/2017

Spokojne były rządy Bogusława,

Wielkiego księcia z Gryfitów rodu,

Nie przesadzona jest więc jego sława

Choć był nieborak niesforny za młodu

Książe Bogusław późno się ożenił                                 

Długo korzystał z uroków wolności,

Stan kawalerski bardzo go odmienił

Nie oszczędzając mu błędów młodości

 

Lubił za młodu książę biesiadować    

Zapraszał możnych na książęce bale,

Lubił z dworkami sobie pofolgować                                                                       

Rozdając im potem z bursztynu korale

Najwięcej korali zebrała Ludmiła                       

Która z dumnego rodu Wedlów pochodziła,                            

I chociaż znana była ze swej zalotności

Nieskora była ulegać miłosnej namiętności

 

Książe wielką słabość miał do cnej Ludmiły                       

I ojej względy zabiegał wytrwale,

Gdy w końcu mu uległa, był dla niej tak miły          

Że o swą przyszłość nie martwiła się wcale      

Rodzina Ludmile tych schadzek nie broniła          

Bo książę obiecywał ziem nowych nadanie,          

Z miłości tej rozkwitła piękna Ludmiła

Bo była już w błogosławionym stanie

 

Nie mógł popełnić książę mezaliansu

Nie pozwalało na to dobro księstwa,

Chciał jednak dla Ludmiły znacznego awansu

Wydał ją za możnego Borka, znanego z męstwa  

                              

Wkrótce Ludmiła Borke urodziła syna

Któremu dano imię Otto dla pamięci kuzyna,

I na tym by się nasza legenda kończyła Gdyby się z upadkiem Gryfitów nie łączyła          

 

Nad kołyską Ottona wiedźma wywróżyła

Że ród jego ojca niedługo wyginie,

Przejęli się Borkowie wiedzmy przepowiednią

Nie znali całej prawdy o Ludmiły synie

 Przepowiednia wiedzmy poszła w zapomnienie    

Bo książę pamiętał o swych obietnicach

Ród Borków dostał zapisy, Wedlów rósł w znaczenie

Rodzili się potomkowie i rodu dziedzice

 

Otto wcześnie się ożenił z urodziwą Anną             

Aby ród podtrzymać spłodził trójkę dzieci,

Najmłodsza Sydonia była piękną panną

Rozpieszczana przez rodziców i poddanych kmieci

Na dwór księcia wołgowskiego matka ja wysłała

Aby po śmierci ojca opiekę godna miała

Mogła tam poznać sławnych rycerzy oręża I

Znaleźć sobie z możnego rodu męża

 

Ale cna Sydonia , jak babcia Ludmiła

Księcia Ernesta Ludwika w sobie rozkochała,

Nie wiedziała że właściwie jego ciotką była

Obietnicą ślubu Ludwika związała

 

Sydonia tak pewna była tego mezaliansu

Że na rzecz brata Urlicha zrzekła się majątku,

Nie dopuszczono jednak do rodów aliansu

A legenda Sydoni zaczęła się od złego początku

Obrażona Sydonia zamek opuściła

I z siostrą Dorotą mieszkała w Szczecinie,

Na ród Gryfitów klątwę swą rzuciła

Tak jak przedtem wiedźma, że ich ród wyginie

 

Zaczęła się Sydoni tułaczka po księstwie

Dochodzenie po sądach swych praw majątkowych,

Historia jej życia i u mężów wzięcie

Spisana została w kronikach sądowych

         Zgorzkniała Sydonia w swym panieńskim stanie

Minęła jej młodość, uroda, wdzięk może,       

Zgodziła się na z światem zewnętrznym zerwanie

Na wniosek rodziny zamknięcie w klasztorze

 

Wiedźmy przepowiednia ma początek skromny     

Ród Gryfitów swych potomków traci,           

Zmarł Ernest Ludwik książę wiarołomny

A wkrótce także jego czterech braci

Sydonia Borke nawet w klasztorze                        

Warzy dobre piwo, para się ziołami,

Uśmierza bóle, pomaga jak może

Lecz jej leczenie nazwano czarami

 

Gryfici dalej marli bezpotomnie

Co kilka lat ktoś odchodził na mary,

Klątwy bano się wtedy nieprzytomnie      

Więc Sydonię oskarżono o czary

Nie oskarżono ją wprost o zgubę rodu Ale o czary i z diabłem swawolenie,

Poddano ją torturom by szukać dowodu                                 

I skazać Sydonie na śmierć przez spalenie

 

Sydonia na torturach do czarów się przyznała                               

A potem przed sądem wszystko odwołała

Nie pomogły jej jednak płomienne wywody

Bo sąd uznał, że jej czarów ma pewne dowody      

Śmierć Sydoni nie przerywa rodu książąt zguby

Ostatni Bogusław, też nie przynosi chluby

Swą śmiercią odcina Polskę od morza

Dając Brandenburgii prawo do Pomorza

 

Była Sydonia wnuczką Bogusława

Lecz nigdy tego się nie dowiedziała

Dopiero po śmierci czekała ja sława

Która jej śmierć z losem Gryfitow związała      

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2060
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1083
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1773
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1460
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 597
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 915
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 809
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1007
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 477
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 292
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 894
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 316
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 902
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 556
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 656
 
Autor
Artykuł



Jak zwykle dobrze się czyta!

  Hamilton,  24/04/2018

@Juliusz II: podobnie jak ty, ja też czytam to codziennie i z zapartym tchem. Nauczę się tego na pamięć. Musiał mieć bardzo dużo odsłon na wiadomosci i interia. Ale przez wrodzoną skromność milczy i nie podaje.

@Hamilton: Weź se jeszcze jedną flaszkę wypij, albo daj se w żyłę i uwolnij eiobę od tego swojego dennego sarkazmu.

@pokrzywiony: wybudzili cię ze śpiączki farmakologicznej? Stany lękowe w normie? Jak tam w prokuraturze? Donosiki złożone? Pochwal się. Tęskniłem za tobą.

@Hamilton: "Tęskniłem za tobą. " ... czyżby się jeszcze jakieś podrygi ludzkich uczuć w tobie tliły ?
Pewnie to kolejny sarkazm, bez którego nie jesteś w stanie żyć.

  Hamilton,  24/04/2018

@pokrzywiony: ależ skąd, czerpię od ciebie pokłady grzeczności i ogłady. Cytuję ugrzecznionego kolegę pokrzywionego : "ot i menda "Kolosiński" w internecie stara się błysnąć, swym szczytem intelektu". Powiem ci, że ten Diego Luna Gonzales to osobowość szyta na twoją miarę. Też szczytuje intelektem. A koLosiński się czepia.

@Hamilton: Cytuje: " Dostaniesz wpierdol ..." ...
Teraz pewnie dla spełnienia życzeń gawiedzi, powinniśmy wymieniać się cytatami w nieskończoność.
Czy ty stary kabotynie nie widzisz że tymi swoimi sarkastycznymi krucjatami prowadzisz walkę z wiatrakami ? , aż tak masz zabetonowany łeb, by nie widzieć że pragnienie ocalenia się od zapomnienia przez ludzi stojących już u bram śmierci, ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  24/04/2018

@pokrzywiony: młodzieńcze powyginany przez histeryczne napady lękowe, znów raczysz świrować tymi idiotycznymi groźbami karalnymi. Kapcie na krzywe nóżki i wio do prokuratury. I uważaj na siebie, by cię ktoś nie spopielił po drodze.

@Hamilton: Pisz co chcesz i tak wkrótce padniesz stary kabotynie, pozostanie po tobie popiół i głupkowaty sarkazm.

  Hamilton,  24/04/2018

@pokrzywiony: uważaj, bo znów admin cię wyśle na urlop odchamiający i wpadnę w depresję z tęsknoty za tobą i twoim intelektem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska