Login lub e-mail Hasło   

"Rząd miał w dupie całe górnictwo przez 7 lat".

Raport NIK potwierdza gigantyczne zaniedbania ekipy Tuska foto: DrabikPany / EPP (Flickr.com / CC by SA 2.0) Najwyższa Izba Kontroli (NIK) publikuje miażdżący raport na te...
Wyświetlenia: 1.134 Zamieszczono 15/06/2017

Raport NIK potwierdza gigantyczne zaniedbania ekipy Tuska

foto: DrabikPany / EPP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) publikuje miażdżący raport na temat polskiego górnictwa za lata 2007-2015. Wynika z niego, że ekipa Tuska nie realizowała właściwego nadzoru nad górnictwem i nie kierowała się rachunkiem ekonomicznym, co prowadziło cały sektor w stronę katastrofy. Świetną ilustracją do raportu mogą być słowa Elżbiety Bieńkowskiej (wicepremier w rządzie Tuska), która w trakcie nagranej przez kelnerów rozmowy z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem powiedziała wprost: "Rząd miał w dupie całe górnictwo przez 7 lat!"

          


            

- "Mówię ci, żenada z tym całym górnictwem i z tą gospodarką, po prostu takie zaniedbania... Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło." - słyszymy w ujawnionej przez tygodnik "Do Rzeczy" rozmowie Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. Teraz, jakby na potwierdzenie słów Bieńkowskiej, Najwyższa Izba Kontroli (NIK) publikuje wysoce krytyczny raport na temat górnictwa za lata 2007 - 2015. 

         


   

Z raportu wynika, że jakoby Ministerstwo Gospodarki w ogóle nie kierowało się rachunkiem ekonomicznym. Nikt nie przejmował się brakiem właściwego nadzoru nad górnictwem, a o realizowaniu jakiejkolwiek długoterminowej strategii wobec tego sektora nie było mowy. Akceptowalne były sytuacje, kiedy wydajność spadała, a płace górników nadal szły w górę. 

"Pili, lulki palili", a przy tym "przez 7 lat mieli w dupie całe górnictwo" - oto diagnoza postawiona prze nie byle kogo, bo jednego z najwyższych urzędników państwowych i to na długo przed tym, jak NIK opublikował swój raport. Powstaje pytanie - dlaczego, mimo że Bieńkowska z Tuskiem doskonale zdawali sobie sprawę, jaka jest sytuacja w sektorze, nie robili nic, aby zapobiec katastrofie? Czy chodzi o to, że do tej katastrofy najzwyczajniej w świecie miało dojść?

 

Źródło: Miażdżące wnioski NIK w raporcie o górnictwie za lata 2007-2015 (Wnp.pl)

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1270
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 959
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 939
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 891
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 897
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska