Login lub e-mail Hasło   

Hamiltonie! Chyba masz duszę!

Święty Tomasz z Akwinu zapowiadał główne odkrycia współczesnej neuro-nauki!
Wyświetlenia: 278 Zamieszczono 08/07/2017

Gdzie w mózgu ukryła się dusza i czego nie potrafił zrozumieć wybitny neurochirurg, do momentu, w którym nie przeczytał Świętego Tomasza z Akwinu?

 

Całkiem niedawno, bo w ostatniej dekadzie, brytyjski badacz Adrian Owen za pomocą fMRI (obrazowania metodą rezonansu magnetycznego) wykazał, że u pacjentów znajdujących się praktycznie w stanie wegetatywnym, u których doszło do trwałych uszkodzeń mózgu, obserwuje się zdolność do wyrafinowanych myśli. Skany mózgu pacjentów znajdujących się w stanie śpiączki pokazują, że w odpowiedzi na pytanie egzaminującego – myślą oraz wyobrażają sobie pewne rzeczy!

 

Michael Egnor, profesor neurochirurgii w Stony Brook University School of Medicine, prezentuje niezwykle ciekawą rozmowę, którą miał okazję przeprowadzić:

 

„Ten głos mnie zaskoczył. Przeprowadzałem operację mózgu u kobiety z guzem w pobliżu obszaru, który kontroluje mowę. Usuwałem dużą część jej płata czołowego w celu usunięcia zmiany nowotworowej. Aby wyznaczyć obszar mowy, kobieta musiała być przytomna. Zatem przeprowadziłem operację w lekkim miejscowym znieczuleniu. Sam mózg nie odczuwał bólu.

 

Chwilę zajęło mi uświadomienie sobie, że to moja pacjentka, a nie pielęgniarka, mówiła do mnie spod zasłon chirurgicznych. – To tylko dźwięk narzędzi – odpowiedziałem nie do końca szczery. Dźwięk wydawało zasysanie dużej części jej płata czołowego do pojemnika przez mój ssak.

 

– Jest głośno – powiedziała uśmiechając się na wpół ze zdenerwowania i na wpół w wyniku działania środków uspokajających. Jak idzie operacja?

 

W porządku. Wszystko idzie dobrze. Jak się Pani czuje?

 

OK. Śpiąca. Nie boli.

 

Rozmawialiśmy w trakcie mojej pracy. Pacjentka była senna, ale dość spójna. Jej rekonwalescencja przebiegała pomyślnie. Guz okazał się łagodny i jej prognozy były dobre”.

 

Francis Crick, neurolog i współodkrywca spiralnej struktury DNA, wyraził powszechnie przyjęty pogląd jakoby umysł był efektem funkcjonowania określonej materii: „Aktywność umysłowa osoby jest całkowicie konsekwencją zachowania komórek nerwowych, komórek glejowych, a także atomów, jonów oraz cząsteczek, które je budują i wpływają na ich funkcjonowanie”.

 

W związku z tymi ogólnie przyjętymi poglądami profesor Egnor zastanawia się, jak możliwą pozostaje rozmowa z osobą, której właśnie usuwa się dużą część jej mózgu odpowiadającą za myślenie i rozumowanie?

 

„Jestem naukowcem zajmującym się neurologią oraz profesorem neurochirurgii. Nawiedzają mnie pytania dotyczące umysłu-mózgu. Neurochirurdzy ingerują w mózg każdego dnia i to co udaje się nam ustalić nie pasuje do aktualnego poglądu, że mózg zapewnia funkcjonowanie umysłu, tak jak komputer [hardware] zapewnia funkcjonowanie oprogramowania [software]”.

 

Egnor wyjaśnia, że posiada wielu pacjentów, którzy zostali pozbawieni dużych obszarów mózgu, a pomimo tego pod względem umysłowym funkcjonują całkiem dobrze. „Mam pacjentkę, która urodziła się z deficytami dwóch trzecich mózgu. Jest normalną uczennicą gimnazjum, która gra w piłkę nożną. Inny pacjent, któremu brakuje podobnej ilości tkanki mózgowej, jest utalentowanym muzykiem z tytułem magistra z angielskiego” – pisze autor.

 

Neurochirug wyznaje, że nie potrafił zrozumieć tego wszystkiego do momentu, w którym przeczytał Świętego Tomasza z Akwinu. Podążając za Arystotelesem zakłada, że dusza ludzka posiada trzy rodzaje właściwości: właściwości wegetatywne, które zapewniają funkcjonowanie fizjologiczne takie jak bicie serca, oddychanie i metabolizm; funkcje zmysłowe takie jak czucie, percepcja, pamięć, smak czy możliwość poruszania się; wegetatywne oraz zmysłowe stanowią konsekwencję działania materii w czysto fizyczny sposób.

 

Jednak dusza ludzka posiada również intelekt oraz wolę, czyli właściwości całkowicie innego rodzaju. Dzięki naszemu intelektowi możemy myśleć o uniwersalnych pojęciach takich jak litość, sprawiedliwość czy abstrakcja matematyczna. Poprzez naszą wolę możemy działać przy wykorzystaniu abstrakcyjnych zasad.

 

„Z uwagi na to, że myślenie o pojęciach abstrakcyjnych wymaga oderwania myśli od konkretnych rzeczy, Święty Tomasz z Akwinu wyjaśniał, że intelekt nie może należeć do świata materialnego. Intelekt i wola są właściwościami niematerialnymi” – pisze neurochirurg. Po czym dodaje, że zgodnie z nauczaniem średniowiecznego apologety, przejawianie niematerialnych właściwości duszy jest jedynie ułatwione przez materię, ale nie spowodowane przez nią. Zatem korelacja pozostaje bardzo luźna. „Święty Tomasz z Akwinu w sposób przenikliwy zapowiadał główne odkrycia współczesnej neuronauki” – wyjaśnia profesor Egnor.

 

Autor powołuje się za słowa Wilder’a Penfield’a, neurochirurga z początku XX wieku, który zauważył, że w trakcie stymulacji mózgu przytomnego pacjenta, nigdy nie był w stanie pobudzić umysłu jako takiego – poczucia „ja” – ale tylko fragmentaryczne odczucia, spostrzeżenia, ruchy oraz wspomnienia. Wniosek: nasza podstawowa świadomość nie może zostać wywołana lub zmieniona poprzez fizyczną stymulację mózgu. Penfield zauważył również, że spontaniczne wyładowania elektryczne w mózgu wywołują mimowolne odczucia i ruchy, a nawet emocje, ale nigdy myślenia abstrakcyjnego czy też kalkulacji.

 

Podobne zależności zauważył Roger Sperry, badający pacjentów poddanych operacji przecięcia połączeń pomiędzy półkulami mózgowymi. Miało to na celu zapobiegać występowaniu napadów drgawkowych. Pacjenci po operacji doświadczali nietypowych zmian percepcyjnych oraz behawioralnych. Jednakże zachowywali oni ciągłość osobistej tożsamości – połączonej z intelektem oraz wolą.

 

Profesor Egnor zauważa, że kobieta znajdująca się na stole operacyjnym, poddana usunięciu części płata czołowego, posiadała zachowane materialne oraz niematerialne właściwości mózgu. Wyższe funkcje mózgu nie dają się odwzorować na tkance mózgowej, ponieważ nie są generowane przez tkankę jak niższe funkcje mózgowe.

 

Z całą pewnością warto zapamiętać konkluzję jaką naukowiec umieszcza pod koniec swych rozważań: „materializm, przekonanie że materia jest wszystkim co istnieje, stanowi przesłankę współczesnego myślenia o tym kim jest człowiek. Jednakże dowody z laboratoriów, sali operacyjnych, a także doświadczenia kliniczne wskazują na mniej modne wnioski: istoty ludzkie łączą w sobie sfery materialne i niematerialne”.

 

Po czym dodaje również „(…) istoty ludzkie posiadają zdolności, które przekraczają redukcjonistyczne wyjaśnienia materializmu. W wieku bezprecedensowych osiągnięć w badaniach mózgu, niesamowitym pozostaje fakt, że najgłębsze spostrzeżenia wywodzą się ze starożytnego paradygmatu: mapy duszy Świętego Tomasza z Akwinu”.

 

 

Malk

 



Read more: http://www.pch24.pl/swiety-tomasz-z-akwinu-zapowiadal-glowne-odkrycia-wspolczesnej-neuro-nauki-,52770,i.html#ixzz4mG2W6Otx

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2051
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1078
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1771
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1457
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 595
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 914
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 808
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1006
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 470
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 289
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 893
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 313
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 901
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 554
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 653
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  08/07/2017

Swistak chyba się upiję z radości, że taki autorytet jak ty stwierdził, że jestem "chyba" posiadaczem duszy. Moherowy profesorku, tobie wystarczy przeczytać Świętego Tomasza z Akwinu i wszystko jasne w godzinę. Zgłoś się do Wyższej Szkoły Propagandy Religijnej w Toruniu. Tam za 3 zdrowaśki i kopertę dostaniesz uprawnienia do certyfikowania ludzi na pierwszy i drugi sort. Niewielkimi opłatami "co łaska" wspomożesz wiecznie ubogiego mnicha. A Polska zostanie Awangardą Postępu Narodów Świata.

  Hamilton,  08/07/2017

W czasach Tomasza z Akwinu już operowano mózgi. Rozwalano czaszkę, wyciągano mózg, solono go i wpychano z powrotem. Skuteczność była 100 %. Po takim zabiegu nikt i nigdy nie skarżył się już na bóle głowy. Święty być może zainspirował się tą nowatorską metodą i przewidział wielkie odkrycia w neurochirurgii, a wybitny badacz religijnych pierduł profesur Swistak to opublikował.

  swistak  (www),  09/07/2017

@Hamilton Starszy: chyba nie zrozumiałeś, bo nie myślisz sercem!

@swistak: od myślenia jest mózg. Ty go nie masz i zmuszony jesteś szukać rozwiązań alternatywnych. Efekty widać. Siedzisz na głowie i myślisz anusem.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska