Login lub e-mail Hasło   

Jeśli ktokolwiek w sprawie reformy sądownictwa ugnie się pod szantażem iprzemocą

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://wpolityce.pl
przyszłe pokolenia mu nie wybaczą autor: wPolityce.pl „ To jest nasz sąd” - wyświetlili manifestanci na budynku sądu i prawdę powiedzieli. Część prot...
Wyświetlenia: 467 Zamieszczono 26/07/2017

 przyszłe pokolenia mu nie wybaczą

autor: wPolityce.pl
autor: wPolityce.pl
 

To jest nasz sąd” - wyświetlili manifestanci na budynku sądu i prawdę powiedzieli. Część protestujących mogła mieć poczucie, że to przenośnia. Ale dla wielu znaczenie tego jest jak najbardziej dosłowne.

Dla ludzi, którzy z pomocą sądów skręcali sobie z zasobów publicznych „reprywatyzowane” kamienice i miliony w gotówce, to jak najbardziej był „ich” sąd. Ile można rzucić na stół, na protesty i prowokacje, by nadal był „ich”? Dużo. Bardzo dużo.

Dla aferzystów, tych naprawdę dużych, i tych mniejszych, ale symbolicznych, jak pani posłanka Sawicka, to był „ich” sąd. Można było wpaść w kłopoty, można było zostać złapanym na gorącym uczynku, mogła nawet prokuratura przygotować mocny akt oskarżenia. Ale zawsze na końcu była jeszcze nadzieja: „ich” sąd.

Dla wielkich kancelarii prawnych, pracujących dla jeszcze większego biznesu, zwykle zagranicznego, to też najczęściej bywał „ich” sąd. Tak się składało, że w wyrokach to ten duży zwykle miał rację.

Dla mniejszych kancelarii, ale dobrze umiejscowionych w miastach powiatowych, to też był „ich” sąd. Nieraz mi ludzie opowiadali, że u nich to jest wszystko jasne: jak pójdziesz do mecenasa X, znajomego prezesa sądu miejscowego, to raczej na pewno wygrasz. Jak pójdziesz gdzie indziej - to szanse maleją.

Media liberalno-lewicowe przez dekady mogły kłamać na lewo i prawo - i sąd tę wolność słowa majestatem swoim potwierdzały. I dobrze. Ale wystarczyło by o tych mediach napisał ktoś cokolwiek krytycznego, to w te pędy pędzili by bronić swojej godności, i należnego szacunku „koniecznego do pełnienia funkcji w mediach”. I sądy mówiły zwykle „stop”. Nie wolno krytykować celebrytów medialnych III RP, to już jest poza wolnością słowa. Trudno więc się dziwić, że dla nich to jest „ich” sąd.

Ale i dla wielu samych sędziów, to był „ich” sąd. Koledzy pomogli, gdy chodziło o czasy komunistyczne, koledzy uratowali, gdy się popiło. Ba! Koledzy podali rękę nawet wtedy, gdy służby przypadkiem nagrały korupcyjne ustawianie skargi kasacyjnej.

Ale oddajmy sprawiedliwość: wszystko zawsze było pięknie opakowane, „wynikało” z ustaw, ducha konstytucji i zasady „demokratycznego państwa prawa”.

Zatem jak widać wielu ludzi gotowych jest na wiele, by wszystko pozostało po staremu. Oni rozumieją, co znaczy posiadanie „swojego” sądu, i stąd ta wściekłość, stąd to wycie, tupanie i walenie kijami. W jakimś sensie ta wściekłość przypomina nam stawkę o jaką toczy się gra. Na ich oczach pada ważny bastion ich panowania społecznego, silniejszego niż panowanie polityczne. A oni nic nie mogą zrobić. Nie dlatego, że PiS się uparł, nie dlatego, że Tusk nie daje rady mocniej rozkręcić kampanię przeciw Polsce, ale dlatego, że ich pragnienie pozostawienia status-quo jest w zdecydowanej mniejszości.

Dlatego nie zgadzam się z Tomaszem Sakiewiczem, który wczoraj w TVP Info wydawał się przestraszony i zaskoczony skalą protestu pod Pałacem Prezydenckim i pod Sejmem. Bliższa prawdzie była trzódka z TOK FM, która orzekła, że protesty są za małe, by cokolwiek zmienić.

Adam Michnik - prawdziwa twarz protestów / autor: PAP/Tomasz Gzell
Adam Michnik - prawdziwa twarz protestów / autor: PAP/Tomasz Gzell

Polacy zagłosowali - nieobecnością. Mimo totalnej mobilizacji totalnej opozycji, rzucenia na szalę wszystkich, dosłownie wszystkich zasobów, w tym medialnych, szału nie było. To wciąż ta sama kilkudziesięciotysięczna grupa, która przebiera się w rozmaite szatki, od zwolenników zabijania dzieci nienarodzonych przez fanów Platformy po wyposażonych w pochodnie miłośników obecnego kształtu sądownictwa.

Natomiast faktycznie niebezpieczne jest sięgnięcie przez obrońców patologii III RP po przemoc, po apologię siły, po kolejne wezwania do jakiegoś krwawego majdanu.

Nic jednak nie zmienia to zasadniczej woli Polaków, którzy chcą zmian w sądownictwie, i którzy z tych między innymi powodów wybrali Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydenta Andrzeja Dudę.

Dla prezydenta to moment trudny.

CZYTAJ TEŻ KOMENTARZ JACKA KARNOWSKIEGO: W najbliższych dniach cała wściekłość walącej się III RP skupi się na głowie państwa. Przemysł pogardy 2.0 nabiera rozpędu

Prezydent znajduje się pod ogromną, starannie organizowaną presją. Widzimy tę polityczną. Widzimy tę medialną, zresztą w dużej mierze finansowaną przez… sam rząd PiS.

CZYTAJ JAK RZĄD PiS DAŁ 3 MILIONY NA MEDIA, KTÓRE GO ZWALCZAJĄ KŁAMSTWAMIPROWOKACJAMI: Nie było jeszcze w Polsce władzy tak wyrozumiałej jak obecna. ZOBACZ ile pieniędzy dostały właśnie Onet, Interia, Hajdarowicz i inni

O wielu przejawach tej presji opinia publiczna zapewne nigdy się nie dowie. Ale wierzę, że Andrzej Duda będzie pamiętał iż Polacy wybrali go na ten urząd, bo obiecał iż będzie z całych sił wspierał naprawdę państwa. Reforma sądownictwa jest tego niezbędnym warunkiem. Reforma już poważnie pod wpływem prezydenckiego „ultimatum” skorygowana. Czy w dobrym, czy złym kierunku, przekonamy się w przyszłości.

Ci zaś, którzy dziś Andrzeja Dudę tak namawiają do przeciwstawienia się zmianom, byli w pierwszym szeregu tych, którzy go od pierwszych dni hejtują. I wbrew ich twierdzeniom nie ma tu pola do kompromisu. To jest tak jak z lustracją: większość twórców III RP była za jej „mądrym” przeprowadzeniem, ale horyzont tego co „mądre” i akceptowalne, był ruchomy. Bo realnym celem był brak jakiejkolwiek lustracji. I z sądownictwem jest tak samo: teoretycznie chcą tylko lepiej, mądrzej, spokojniej. W rzeczywistości nie chcą w ogóle.

OBEJRZYJ: Stanisław Piotrowicz w studiu wPolsce.pl: Wygraliśmy wybory, bo deklarowaliśmy głęboką reformę wymiaru sprawiedliwości

Jeśli ktokolwiek się dziś w sprawie reformy sądownictwa zawaha, jeśli ugnie się pod szantażem i przemocą, przyszłe pokolenia mu nie wybaczą.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1270
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 959
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 939
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 891
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 897
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy





Kto jest jest chory na wściekliznę i ma pianę w ustach widać po decyzji prezydenta o zawetowaniu ustaw. Nie mają szacunku dla konstytucji, ani dla swojego własnego prezydenta. Jak mogą mieć szacunek dla Polski. I jak można im zaufać. Myślę, że to początek końca tej choroby. I masz rację te sądy są naszymi wspólnymi sądami nie Ziobry i Kaczyńskiego. Cóż pozostało biednemu Karnowskiemu jak się pożalić i pobiadolić. Chcieli Dudę wydudkać na strychu, a Duda wystrychnął ich na dudka. No i dobrze.

@Hamilton Starszy:
Nie. Nie są Ziobry ani Kaczyńskiego.Tylko jeszcze może nie długo totalnej opozycji.Ja wiem jak dla ciebie to super.Ale może się to zmieni

@milord36: Jaki kryguje się jak panienka. Mnóstwo frazesów i ogólników. Jak Jaki zostanie prezydentem będzie decydował o ustawach. Jest tylko urzędnikiem odpowiedzialnym za więziennictwo. Dla mnie jest takim autorytetem prawnym jak worek kartofli. Dlaczego te ustawy były takie tajne? I Jaki beczy, że były przekłamania. Jakie przekłamania, jak nie wiadomo było o czym są te ustawy. Posłowie dostawal ...  wyświetl więcej

@milord36: to są prywatne wynurzenia jakiegoś Jakiego, a ty traktujesz to jak wyrocznię. I właśnie dlatego tym szaleńcom nie wolno dać zbyt wiele władzy bo doprowadzą do katastrofy. Nie było, nie ma i nie będzie sądów idealnych, w których wyroki będą wyważone z aptekarską dokładnością. Gdyby Ziobro i Jaki się zesrali to takich sądów nie stworzą. Na 13 milionów spraw rocznie wystarczy 1/10 promila ...  wyświetl więcej

@milord36: Jaki to rozgoryczony chłopczyk któremu zabrano zapalnik do granatu. Merytoryczny jak Edek w fabryce kredek.

@Hamilton Starszy:
Pisz sobie pisz co ci się tam podoba liczą się fakty.
https://www.facebook.com/jaki.(...)074304/

@Hamilton Starszy:
Mam wspaniałą wiadomość: nieruchomość - Chmielna 70 warta do 200 mln zł wraca do majątku skarbu państwa. Uzasadnienie liczy ponad 100 stron.https://www.facebook.com/tvp.i(...)theater

@milord36: i bardzo dobrze, że wraca. Też jestem za. Tylko co to ma wspólnego z "reformą" sądów? Twój mały móżdżek nie rozróżnia dwóch różnych spraw. Mniej kopiuj więcej myśl.

@milord36: Lipski ja też mam wspaniałą wiadomość. Ta działka wróciła do miasta 10 lutego 2017 r. czyli ponad 5 miesięcy temu. Pan Jaki zaklepał istniejący stan rzeczy, ale popieram go w tej walce ze złodziejami i życzę mu jak najlepiej.
https://chmielna70warszawa.wordpress.com



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska