Login lub e-mail Hasło   

Kim jest Lorena Velazquez

Burza rozpętała się wczesnym popołudniem. Zegar na pustej ścianie wskazywał szóstą dwadzieścia pięć, a porywisty wiatr niosący obfite opady deszczu nie ustawał ani na chw...
Wyświetlenia: 298 Zamieszczono 12/11/2017

Burza rozpętała się wczesnym popołudniem. Zegar na pustej ścianie wskazywał szóstą dwadzieścia pięć, a porywisty wiatr niosący obfite opady deszczu nie ustawał ani na chwilę. W pokoju słychać było jedynie świst uderzającego o szyby powietrza oraz dźwięk rozbijających się o parapet kropli. Posępna melodia jesiennej burzy rozbrzmiewała w całej swej okazałości. Na wąskiej, ociekającej wodą Via Quattro Novembre nie widać było żywej duszy. Dzielnica Gardolo tonęła w smutku i kroplach jesiennego deszczu.

Foyer della Gioventù, położony na samym końcu jednej z bocznych ulic, nie różnił się niczym od innych, stojących tuż obok domów. Był to skromny, dwupiętrowy budynek o dużej ilości okien. Mało kto wiedział, że właśnie tutaj mieszkało trzydziestu afrykańskich imigrantów, którzy dzięki stypendiom naukowym przyznawanym corocznie przez włoski rząd, mogli rozpocząć studia w europejskim kraju. Oprócz obywateli Republiki Kongo, Etiopii oraz Wybrzeża Kości Słoniowej, grono hostelu zasilał mongolski chemik Undrakh oraz kolumbijska pasjonatka historii sztuki Lorena Velázquez. Ci ostatni zdecydowali się na takie, a nie inne zakwaterowanie z kilku prostych powodów.

Po pierwsze, dzielnica Gardolo miała doskonałe połączenie komunikacyjne z samym centrum Trydentu. Po drugie, okolica pełna była cudzoziemców pochodzących z najbardziej odległych części świata, dzięki czemu nie czuli się zupełnie wyobcowani. Co więcej, Foyer della Gioventù oferował przyzwoite warunki po bardzo przystępnej cenie. W związku z tym, bez chwili wahania postanowili wynająć dwuosobowy pokój z przynależną do niego łazienką i niewielkim aneksem kuchennym.

Ostatnie dwa lata swojego życia Lorena Velázquez spędziła w niespokojnym, przeludnionym i wiecznie zakorkowanym Bangkoku. Przez jakiś czas pracowała jako przewodnik w Muzeum Kamieni Rzadkich w prowincji Pathum Thani. To właśnie tam poznała młodego, ambitnego chemika, który przybył do Tajlandii w celach naukowych. Przypadkowe spotkanie bardzo szybko przerodziło się w zażyłą znajomość, a ta z kolei w płomienny romans. Żadne z nich nie przypuszczało, iż związek ten przetrwa tak długo. Inne spojrzenie na świat oraz niezbiegające się w żadnym punkcie plany na przyszłość nie mogły stanowić fundamentu do stworzenia czegoś bardziej stabilnego. Seks jednak zrobił swoje i ku zaskoczeniu obojga, kwitnące życie erotyczne było wystarczającym powodem do tego, aby spakować walizki i razem szukać szczęścia gdzie indziej. Tym oto sposobem dwudziestego czwartego października o piątej po południu wylądowali na lotnisku w Weronie.

- Byłaś tu kiedyś? – zapytał Undrakh, wsiadając do taksówki.

- Tak – rzekła Lorena.

- To dziwne – stwierdził. – Nigdy o tym nie mówiłaś.

Dla niej jednak nie było w tym nic dziwnego. Rzadko kiedy ze sobą rozmawiali. Jeżeli akurat nie uprawiali seksu, każde z nich zajmowało się własnymi sprawami. Wiedzieli o sobie niewiele i może właśnie dlatego ich namiętność płonęła równie intensywnie, co pierwszego dnia.

- Jedźmy już – nalegała.

Samochód ruszył z miejsca. Taksówkarz dyskretnie spojrzał w lusterko, instynktownie kierując wzrok na ponętne usta siedzącej z tyłu pasażerki. 

 

Był to krótki fragment mojej powieści pt. "Powrót Diabła z Camarro". Jeżeli chcecie wiedzieć, o czym dokładnie jest książka, kliknijcie tu: http://www.isabelfuentesguerra.com/moje-powie347ci.html

Podobne artykuły


19
komentarze: 47 | wyświetlenia: 2009
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1330
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2181
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 387
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 471
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1291
14
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1341
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2099
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 973
13
komentarze: 221 | wyświetlenia: 806
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1092
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1601
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





http://www.nikedrill.com/air-j(...)_8.html Nike Air Jordan 13
http://www.nikedrill.com/air-j(...)_7.html Nike Air Jordan 11
http://www.nikedrill.com/air-j(...)38.html Nike ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska