Login lub e-mail Hasło   

Minuta ciszy...

Niech mnie ktoś oświeci, bo ewidentnie mam problemy z percepcją dzisiejszych wydarzeń. Kim był Piotr S. zanim się podpalił? Był znanym politykiem? Ważnym działaczem społecznym?...
Wyświetlenia: 237 Zamieszczono 10/12/2017
 
 

Niech mnie ktoś oświeci, bo ewidentnie mam problemy z percepcją dzisiejszych wydarzeń.

Kim był Piotr S. zanim się podpalił?

Był znanym politykiem? Ważnym działaczem społecznym? Organizatorem akcji charytatywnych? Rekordzistą w honorowym dawstwie krwi?

Nie. Nie był nikim istotnym dla polskiego życia społecznego. Był – jak sam się nazwał – ,,szarym człowiekiem”.

W takim razie – czym był jego gest?

Aktem buntu przeciwko samozwańczej władzy wybranej w wyniku zamachu stanu?

No nie. Rząd został wybrany decyzją narodu, w legalnych wyborach.

Aktem buntu przeciwko rządowi, który po dojściu do władzy zlikwidował wolne wybory i ogłosił się dożywotnim władcą Polski?

No chyba kurwa nie. W chwili kiedy piszę te słowa, Macierewicz nie wypuścił czołgów na ulice, a następne wybory parlamentarne odbędą się za niecałe 2 lata. Jak usłyszycie nadlatujące myśliwce PiS Waffe, dajcie mi znać.

Gestem patriotyzmu i aktem buntu przeciwko napadającym na Polskę najeźdźcom?

No nie. Nikt nas chwilowo nie atakuje, poza bolszewikami z Unii, niemiecką prasą i Lewactwem Wszechplanetarnym.

No to może jego gest był aktem buntu przeciwko brakowi możliwości dostępu do prawdy?

No też pudło, i to jeszcze większe. Dzisiaj mamy dostęp do tylu mediów, mogących publicznie, jawnie i bez przeszkód głosić tak różne poglądy na KAŻDY temat, że każdy odbiorca sam może sobie dzisiaj definiować słowo ,,prawda” i sam decydować z kim się zgadza a z kim nie. Jesteśmy zalewani możliwością wyboru przekazu medialnego jak nigdy dotąd w historii. Pierdolca możemy dostać od tej różnorodności informacyjnej, i – niestety – wielu z nas dostaje. Dziś prawda jest towarem. Nie liczy się zawartość, tylko opakowanie, i to, czy akwizytor umie ją sprzedać.

Napisałem do tej pory coś nie tak? Gdzieś się mylę? Popełniłem jakiś błąd logiczny? Może chociaż zastosowałem jakąś nadinterpretację faktów?

Bo jeśli nie, to pozostaje nam zgodzić się, że – świętej pamięci – pan Piotr zabił się z nienawiści do wizji Polski, z którą aktualnie zgadza się najwięcej Polaków. I nie miał lepszego pomysłu jak przekonać Polaków, że wizja, w którą od wierzył, jest lepsza. I nie chciało mu się czekać do wyborów. I wreszcie – cierpiał na poważną depresję, którą w dodatku każdego dnia u wielu Polaków podsycają media, kreujące jakąś psychozę strachu i tworzące alternatywną rzeczywistość.

W takim razie – dlaczego debatujemy dzisiaj nad tym czy Kryśka Pawłowicz (która nie znalazłaby się w moim rankingu TOP 100 ulubionych polityków, mimo że nie wiem, czy umiałbym tylu wymienić) wstała z ławy czy nie wstała, zamiast debatować nad tym – dlaczego polski Sejm postanowił uczcić minutą ciszy śmierć tego akurat człowieka, który – jak już ustaliliśmy – ani nie był za życia nikim zasłużonym dla Polski, ani jego gest nie był godny pochwały, a nawet wręcz przeciwnie?

Bo ludzkie życie jest ważne i trzeba je szanować, tak? Okej. W takim razie – w Polsce każdego dnia umiera ponad tysiąc osób. Kilkanaście z nich to samobójcy. Reszta ginie ze starości, z powodu choroby lub w wypadkach.

Jesteście w stanie podać mi JEDEN sensowny powód, dla którego ci wszyscy ludzie mniej zasługują na minutę ciszy, niż Piotr S…? Bo co, bo ich życie jest mniej ważne? Mniej zasługujące na szacunek? Bo się nie podpalali? Bo nie robili przedstawienia medialnego z własnej śmierci? Bo jego gest należy gloryfikować i naśladować…?

Dziś zmarł Janusz Kłosiński. Był znakomitym aktorem, ale i sekretarzem PZPR, popierającym publicznie wprowadzenie stanu wojennego. I chociaż za swoje poglądy polityczne zasługiwał na największe potępienie, to szczerze mówiąc, o wiele łatwiej przyszłoby mi dowiedzieć się, że Sejm uczcił dziś JEGO pamięć, a nie Piotra S. Bo Piotr S. poza podpaleniem się i przyczynieniem się do rozbudzenia w Polsce histerii, nie zrobił dla niej nic. A Kłosiński, poza swoją szkodliwą działalnością polityczną, zrobił przynajmniej sporo dobrego dla polskiej kultury. Zresztą, o Olbrychskim kiedyś powiem to samo.

Odłóżcie na chwilę sympatie lub antypatie do kontrowersyjnej postaci, jaką bez wątpienia jest Pawłowicz.

Jesteście w stanie podać mi JEDEN sensowny powód, dla którego debatujemy dziś nad tym czy Pawłowicz wstała czy nie wstała, chociaż gdy ludzie podpalali się w proteście przeciwko Tuskowi nie wstał ANI JEDEN poseł, CAŁY ÓWCZESNY RZĄD miał ich centralnie W DUPIE, a ,,Wyborcza” nazywała ich TERRORYSTAMI…?

Przecież my się dzięki postkomunistycznym mediom TOPIMY po uszy w cuchnącej obłudzie, i zalewa nas fala bezczelnego kłamstwa i podwójnych standardów moralnych!

Czy świat naprawdę zwariował do reszty…?

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2249
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1134
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 577
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 687
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 652
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 995
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska