Login lub e-mail Hasło   

Dziwne fascynacje Piotra Wielkiego

Pisanie horrorów ma swoje dobre i złe strony. Do jednej z największych zalet tego zajęcia należą niewątpliwie najróżniejsze źródła inspiracji. Źródła...
Wyświetlenia: 266 Zamieszczono 15 dni temu

Pisanie horrorów ma swoje dobre i złe strony. Do jednej z największych zalet tego zajęcia należą niewątpliwie najróżniejsze źródła inspiracji. Źródła, które albo odnajduję sama, albo które pomagają znaleźć mi inni. Bardzo często otrzymuję zaproszenia do odwiedzenia dość nietypowych miejsc na ziemi, mogących dostarczyć mi ciekawych pomysłów do napisania kolejnych książek. Dzisiaj również otrzymałam zaproszenie, tym razem do Rosji. Rosja w całym swoim ogromie ma do zaoferowania wiele odludnych i niebezpiecznych miejsc, do których docierają tylko nieliczni. Zaproszenia do takiego właśnie miejsca się spodziewałam, a tymczasem zaproszono mnie do… Petersburga. Po co? Sama byłam ciekawa.

Okazało się, że powodem całego zamieszania były anomalie. Anomalie anatomiczne, którymi fascynował się Piotr Wielki, którymi najpierw postanowił cieszyć swoje własne oczy, a dopiero później pokazać je światu. O jakie anomalie chodzi? Wszelakie… Ale głównie ludzkie. Piotr Wielki był bowiem miłośnikiem anatomii ludzkiego ciała. Zainteresowanie to pogłębiło się jeszcze bardziej, kiedy uczęszczał na zajęcia najsłynniejszego w owych czasach anatoma – Frederika Ruyscha. Fascynacja ludzkimi anomaliami sprawiła, że Piotr Wielki zakupił kolekcję innego anatoma - Alberta Seby, później z kolei wydał dekret, aby  przesyłano mu wszelkie anatomiczne anomalia, mające miejsce na terenie całego imperium. Z biegiem czasu jego kolekcja sięgnęła 2000 egzemplarzy, które obecnie można podziwiać w muzeum w Petersburgu. A jak przyglądać się eksponatom? Najlepiej z pustym żołądkiem… Jest to bowiem zdeformowana kolekcja płodów ludzkich i zwierzęcych, których rozwój poszedł swoją własną drogą.

Mając przed oczami te eksponaty, zastanawiam się, czy wrażenie oglądania ich na miejscu różniłoby się czymkolwiek od oglądania ich na zdjęciach… Na pewno tak, jeśli mowa o francuskim obywatelu  – Nicolasie Bourgeois, którego szkielet również spoczywa w muzeum w Petersburgu. A spoczywa tam dlatego, ponieważ mężczyzna miał 2,3m wysokości, a tego wzrostu nie odda żadne zdjęcie.

Czy moja podróż do Rosji dojdzie do skutku? Pewnie tak. Tym bardziej, że na liście podróży znalazłaby się również wioska Dargavs, (nazywana potocznie Miastem Śmierci), kamienne filary z Yakutska, Cmentarz Novodedichy i wiele innych.

W międzyczasie jednak popatrzmy sobie na kolekcję Piotra Wielkiego…

www.isabelfuentesguerra.com/blog  

Podobne artykuły


19
komentarze: 46 | wyświetlenia: 2305
15
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1600
15
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1621
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2374
14
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1336
14
komentarze: 14 | wyświetlenia: 587
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 628
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1279
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1938
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1056
12
komentarze: 221 | wyświetlenia: 971
12
komentarze: 46 | wyświetlenia: 1013
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





A te fascynacje, to Piotra, hehe ?

  Isabel  (www),  15 dni temu

Podobno ;)

  podobny,  11 dni temu

"Nawet jeżeli Twoje marzenia to tylko kropla w oceanie, pozwól aby żyły, nabrały rozpędu i znalazły właściwe ujście, które da Ci wolność o jakiej nawet nie śnisz." - tak pewnie myślał również Piotr Wielki, gdy tworzył swoją oryginalną kolekcję.

  Isabel  (www),  11 dni temu

@podobny: Chyba tak nie myślał... Ta kolekcja nie dała mu raczej większej wolności niż ta, którą już miał.

  podobny,  11 dni temu

@Isabel: ... w sensie realizacji zamierzonego celu?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska