Login lub e-mail Hasło   

Polak rozwikłał tajemnicę liczb pierwszych cz.1

Tajemnica liczb pierwszych tkwi w tym, że są one dosłownie pierwsze, bo naturalnie składają się z wielokrotności jedynki, a ta jest liczbą pierwszą i pierwszą z liczb pierwszych.
Wyświetlenia: 2.726 Zamieszczono 11/03/2018

Szanowni Czytelnicy: Pragnę uprzejmie zwrócić Państwa uwagę, że znacznie więcej i znacznie ważniejszych moich odkryć z zakresu teorii liczb, jest opisanych w moich kolejnych artykułach, a zwłaszcza w artykułach pt. pt: "Polski rekord świata 29-34 wyrazowy ciąg liczb pierwszych", oraz "Polak rozwikłał tajemnicę liczb pierwszych cz.2. - Uniwersalny kod liczb odkryty". 

Między innymi prezentuję tamże uniwersalny układ liczb naturalnych, będący dla matematyki odkryciem odpowiadającym okresowemu układowi pierwiastków w chemii. Prezentuję tam również następne, nowo odkryte metody lokalizowania liczb pierwszych.

Z kolei w artykule pt. "Polski rekord świata 29-34 wyrazowy ciąg liczb pierwszych" przedstawiam, odkryty przeze mnie, i poprawiony aż o 3 elementy względem poprzedniego rekordu, najdłuższy obecnie na świecie szereg liczb pierwszych w ciągu liczbowym. Dodatkowo, ciąg ten, jako nieznany wcześniej typ ciągu liczbowego, jest dużym odkryciem samym w sobie.

W sumie mogą Państwo zapoznać się aż z kilkunastoma, nowo odkrytymi rzeczami w matematyce, będącymi w krótkim czasie efektem włączenia liczby 1 do zbioru liczb pierwszych i namacalnym dowodem matematycznej słuszności tego włączenia.

Niestety, także błędu, jaki popełniła nauka nie uznając liczby 1 za liczbę pierwszą.

Obserwując większą popularność tego artykułu, nad wyżej wymienionymi, mam wrażenie, że koncentrując się głównie na tym tutaj artykule, tracą Państwo z oczu rzeczy znacznie ważniejsze i ciekawsze.

Dopisano dnia 03.04.2019.

 

Aby uniknąć niedomówień chcę uściślić, że Polak wymieniony w tytule, to ja, oraz zaznaczyć, że materiał opisujący moje odkrycia z dziedziny liczb pierwszych otrzymała Polska Akademia Nauk i kilka uniwersytetów, ale na to nie zareagowały. Niniejsza spopularyzowana forma publikacji jest dlatego konieczną i pierwszą, jaka się w tym temacie ukazuje.

Także z powodu takiego ułożenia się spraw zmuszony jestem w różnorodny i dość niszowy sposób rozsyłać i publikować wiadomości o swoich odkryciach, aby możliwie nie zostać z nich okradzionym. Stąd również bierze się niezręczna i pozornie megalomańska forma tekstów o dokonanych przeze mnie odkryciach. Wolałbym aby ktoś je przedstawił zamiast mnie, ale trudno; widać tak już jest, że wszystko co związane z liczbami pierwszymi jest dziwne, jak one same, i rządzi się własnymi prawami.

Chcę też zaznaczyć, że w moim zamyśle artykuł ten w równej mierze ma przedstawić w nowym świetle ważny matematyczny problem i jego rozwiązanie, jak też problem, jaki ma nauka sama ze sobą, a my, podatnicy,  z nią. 

Wstęp

Od czasów Euklidesa, czyli od jakichś dwóch tysięcy trzystu lat, trwają uporczywe lecz bezskuteczne poszukiwania jakiegoś jednoznacznego porządku i przewidywalności w pozornym (jak już teraz wiadomo) chaosie liczb pierwszych. Dla wielu znalezienie tego porządku stało się obsesją.

Mówi się nawet o przekleństwie liczb pierwszych, bo wielu, jak między innymi znany z biograficznego filmu pt. „Piękny umysł” John Nash, przypłaciło swoją namiętność szaleństwem.

A zrodzona została ona nie tylko przez nieuchwytność jakiegokolwiek logicznego porządku wśród tych liczb, ale też w nie mniejszym chyba stopniu przez oczekiwania związane z nadzieją, że w liczbach pierwszych zakodowane są kluczowe informacje mogące dotyczyć różnych dziedzin nauki. Niektórzy wierzą nawet, że kryje się w nich teoria wszystkiego.

Ostatnie i jedyne wcześniejsze odkrycie Polaka w tej dziedzinie zostało dokonane prawie wiek temu przez genialnego polskiego matematyka Stanisława Ulama. Matematyk nudząc się na pewnym wykładzie zaczął rysować na kartce papieru numerowane punkty, układając je spiralnie od jednego w górę i w przypływie nagłego olśnienia zauważył, że liczby pierwsze mają tendencję do układania się rzędami w liniach prostych.

Niestety, z powodu zadawnionych błędów w podstawach teorii liczb nikt dotąd, czyli do momentu odkrycia przeze mnie uniwersalnego układu liczb, który przedstawiam w jednym z kolejnych artykułów, nie wiedział dlaczego tak jest i co z tym zrobić.

Do chwili obecnej postawiono kilka obiecujących hipotez, które trochę rozwinęły i usystematyzowały wiedzę o występowaniu liczb pierwszych oraz pozwoliły na zgrubne przewidywanie gdzie mniej więcej mogą się one znajdować i w jakim zagęszczeniu, jednak wiele więcej w tej kwestii uzyskać się nie dało.

Nieustannie i dotąd bez powodzenia poszukiwano formuły, która by pozwalała na odnajdywanie kolejnych liczb pierwszych w sposób celowany i pewny.

Skutkiem tego miało stać się między innymi możliwe, na co też mieli nadzieję poszukiwacze, odejście od jedynej znanej otwartej metody ich odnajdywania, nie ograniczonej przedziałem a-n, polegającej na faktoryzacji liczb, czyli pierwiastkowaniu każdej kolejnej badanej liczby nieparzystej i następnie żmudnym sprawdzaniu, czy posiada ona jakieś inne dzielniki poza liczbą jeden i sobą samą.

Jest też tak zwane sito Eratostenesa, będące metodą wymagającą "odhaczania" po kilka razy tych samych liczb na zbiorze liczb naturalnych. Nie jest ta metoda do szukania wielkich liczb pierwszych sposobem zbyt wygodnym, bo podobnie jak metoda otwarta wymaga w miarę badania coraz większych liczb angażowania także coraz większych, lawinowo rosnących mocy obliczeniowych.

Nowe podstawy

Poniżej przedstawiam sformułowane w nowy sposób podstawy w zakresie budowy liczb oraz elementarny porządek liczb pierwszych. Prezentuję także prosty, nieznany dotąd, sposób ich identyfikowania.

W dalszej części tekstu można się łatwo zorientować; że zaprezentowane poniżej, w nowy sposób sformułowane podstawy teorii liczb, zwłaszcza te mówiące o ich budowie, wprowadzają nieistniejącą dotąd w tej teorii spójność i logiczną konsekwencję. Także wreszcie, czego dotąd w teorii liczb nie było, wiernie oddają rzeczywistość panującą w świecie liczb.

Nowe podstawy nie należą przy tym do kategorii problematycznych, czyli takich o których można by dyskutować, czy też w tak zwanym "autorytecie nauki", uznać ich słuszność, albo nie. Są to założenia, w przeciwieństwie do dotychczas obowiązujących, uniwersalne i bezdyskusyjnie słuszne matematycznie. Tego żaden matematyk nie może zanegować.

Jeśli w ogóle jest coś, co w całej tej sprawie kwalifikuje się do zanegowania, to co najwyżej postawa polskich instytucji matematycznych, które konsekwentnie udają, że zgłoszone im przeze mnie odkrycia nie istnieją. Tak zwani naukowcy zachowują się - o ile w ogóle naukowcami można nazywać ludzi tuszujących prawdę naukową, jakby nic się nie stało. Może chcą utrzymać wrażenie, że ustalone wieki temu przez tradycjonalną naukę podstawy teorii liczb, są prawidłowe, chociaż nie są. Nie wiem. Można w odpowiedzi na taką postawę odpowiedzieć tylko tyle, że tuszowanie obiektywnych matematycznych faktów, z jakichkolwiek powodów, jest śmieszne i delikatnie mówiąc, umiarkowanie profesjonalne.     

Czy się to komuś podoba, czy nie, sytuacja jest w tej chwili taka, że jeśli nauki matematyczne chcą osiągnąć dalszy postęp w dziedzinie teorii liczb, muszą podążyć drogą wskazaną przez nowe podstawy. Pokazują one bowiem obiektywną i niezależną od czyjegokolwiek widzimisię rzeczywistość matematyczną. Ta jest, jaka jest i nie powinna być zamiatana pod dywan by się nie wydało, że nauka od wieków hołubi wziętą kiedyś z sufitu, błędną, absurdalnie nielogiczną teorię. 

- Oczywiście; jeśli komuś na prawdzie naukowej i postępie nie zależy bardziej, niż na ratowaniu swojego "naukowego" autorytetu, to rzecz jasna nikt nikogo do niczego nie zmusi. Jednak tego typu upór i tak matematycznych faktów nie zmieni.

Życzę takim "naukowcom" - zgodnie z ich "naukowym" wyborem - kolejnych lat twórczego marazmu i dalszych, kompromitujących błędów. Życzę także dalszego, dobrego samopoczucia, wynikającego z przekonania, że tej żałosnej postawy nikt nie widzi i że, zwłaszcza w dobie Internetu, świat się o niej nie dowie. 

Co do porządku liczb, w tym liczb pierwszych, okazał się on wbrew oczekiwaniom bardzo prosty. Okazał się być niezauważalny, chociaż leżał przez ponad dwa tysiąclecia na widoku. Wystarczyło logicznie pomyśleć.

Na dziś nie da się jeszcze powiedzieć jaki jest dla liczb pierwszych porządek systemowy czyli taki, który by umożliwiał ich celowane i pewne odnajdywanie, ale logika krotnościowej budowy liczb wskazuje nieubłaganie (o czym niżej), że taki porządek i sposób musi istnieć. Twierdzę tak wbrew opinii pokutującej obecnie w matematyce, bo wskazuje na to krotnościowa budowa liczb. 

Sama w sobie tworzy uporządkowany i powiązany sztywnymi zależnościami (odkryty przeze mnie), uniwersalny i logiczny system (przedstawiony w artykule pt. "Polak rozwikłał tajemnicę liczb pierwszych cz.2 - Uniwersalny kod liczb odkryty"), więc jest oczywistym, że nie może w nim funkcjonować nic - w tym wypadku grupa liczb pierwszych - co by samo w sobie było nielogiczne, przypadkowe i niespójne.

Opinię tę niezbicie potwierdza fakt, że układ umożliwia między innymi wykreślne, stuprocentowo skuteczne znajdowanie liczb pierwszych. (Mam tu na myśli sposób, który przedstawię w kolejnej publikacji, inny niż prezentowana poniżej metoda ciągów przesiewowych). Jeśli metoda skutecznie i bezwzględnie działa w praktyce, działa w oparciu o jakieś prawo. Pozostaje jedynie kwestia kompleksowego zrozumienia obserwowanego zjawiska i opisania go językiem liczb.    

Niejako przy okazji, ponieważ zrozumienie natury liczb, a w tym natury liczb pierwszych, otworzyło automatycznie nowe obszary dociekań, ujawniło się kilka praw, reguł i hipotez które ich dotyczą. Mam zamiar sukcesywnie je opisywać, ale w tej pierwszej publikacji skupię się na wprowadzeniu czytelników w temat, czyli pokazaniu czym są w najogólniejszym sensie liczby pierwsze. Zaprezentuję też pierwszy z odkrytych przeze mnie i nie znanych dotychczas sposobów, w jaki można ich szukać, czyli tzw. metodę równoległą.

Przechodząc do części merytorycznej; zacznę od stwierdzenia, że nieuznawana przez naukę za liczbę pierwszą liczba 1 (na podstawie błędnego - szczegóły w kolejnych artykułach - obowiązującego umownie i autorytarnie tak zwanego „podstawowego twierdzenia arytmetyki” ), nie tylko jest liczbą pierwszą ale w dodatku liczbą macierzystą tych liczb. 

W przełożeniu na język nowych podstaw i praktyki matematycznej oznacza to że:

"każda liczba naturalna jest zbudowana z (wielo)krotności  liczby będącej jej najmniejszym dzielnikiem"                                        (czyli z wielokrotności liczby macierzystej)                                                 

Według tej samej zasady;

             "liczby pierwsze są zbudowane z (wielo)krotności liczby 1"

Sytuację tę potwierdza fakt podzielności liczb pierwszych jedynie przez 1 i przez same siebie, gdzie drugi składnik iloczynu, niebędący jedynką, pokazuje właśnie z ilu jedynek składa się dana liczba pierwsza. Liczba 1 jest też dla każdej liczby pierwszej liczbą macierzystą, czyli najmniejszą z wielokrotności której da się zbudować każdą tego typu liczbę.   

W tym ujęciu obowiązujące w naukach matematycznych tak zwane "podstawowe twierdzenie elementarnej teorii liczb" mówiące że:

                    "Każdą liczbę naturalną, większą od 1, można przedstawić jako iloczyn liczb pierwszych", 

jest nieaktualne. 

Uznając bowiem oczywisty fakt, że liczba 1 jest liczbą pierwszą, należy wykluczyć z powyższej definicji wyrażenie "większa od 1".

 Po tej poprawce prawo to przyjmuje uniwersalną, bo obejmującą wszystkie bez wyjątku liczby naturalne postać: 

                               "Każdą liczbę naturalną można przedstawić jako iloczyn liczb pierwszych"                                      

Powyższa zmiana w elementarnych założeniach teorii liczb wprowadza do niej logikę i spójność, jak też (wreszcie) otwiera drogę do kolejnych, porządkujących zmian w podstawach elementarnej teorii liczb, oraz do odkryć i nowej  wiedzy o liczbach. Wiedzy od wieków hamowanej w rozwoju błędami w pojmowaniu ich budowy i przez to nie mogącej się odpowiednio rozwijać.

Niestety; liczba 1 jest ciągle w naukach matematycznych ze zbioru liczb pierwszych wykluczona. Byli w przeszłości myśliciele, tacy jak Immanuel Kant, którzy wytykali to odrzucenie jako oczywisty, logiczny błąd, lecz bezskutecznie. W efekcie zaniedbanie weryfikacji podstawowego twierdzenia elementarnej teorii liczb, oraz podstawowego prawa arytmetyki (o czym napiszę w kolejnych artykułach) i wycofania się z błędnych założeń w podstawach teorii liczb, które z tych zaniedbań wynikają, spowodowała w tej dziedzinie długotrwały efekt hamulca, oraz automatycznie stworzyła, opartą na matematycznym fałszu, źle eksplorowaną przez naukę niszę.

Dalszą część opisu zacznę od zajawkowej dygresji w temacie, który szerzej opiszę w przyszłości, że wyjątkowymi i bardzo ważnymi liczbami, dla systemu świata liczb, są liczby składające się z wielokrotności liczb pierwszych, większych od 10, mające tylko cztery dzielniki czyli: jedynkę, samą siebie i dwie liczby pierwsze. Z pewnych względów, o czym w innym materiale, nazwałem je liczbami fantomowymi, lub w skrócie; fantomami. Wiele wskazuje na to, że liczby te stanowią ostatni klucz do pełnego zrozumienia prawidłowości w występowaniu liczb pierwszych.

Oryginalność tych liczb określa reguła mówiąca że:

„Co któraś liczba nieparzysta, która nie ma na końcu liczby 5,  oraz nie dzieli się przez liczby 3 i 7, może być liczbą fantomową posiadającą cztery dzielniki będące liczbami pierwszymi”.

Ogólnie mówiąc liczby pierwsze pośrednio odkryły na nowy sposób ciekawą sytuację z zakresu teorii liczb. Ujawniły,  że z uwagi na liczbę posiadanych dzielników istnieją ich różne typy. Do pierwszego należą liczby pierwsze, mające dwa dzielniki, do drugiego liczby mające cztery dzielniki, do trzeciego... itd. 

Jakkolwiek rozróżnianie kategorii liczb według ilości posiadanych dzielników jest znane "od zawsze", o tyle nowe światło na budowę liczb w ogóle, nadaje tej klasyfikacji nowych znaczeń oraz wytycza nowe możliwości poznawcze.

Metoda przesiewowa

Wynaleziona przeze mnie tzw. "równoległa" metoda odnajdywania liczb pierwszych - inaczej metoda ciągów przesiewowych, lub w skrócie przesiewowa, polega ogólnie na tym, że od liczb macierzystych generowane są ciągi liczb niepierwszych, będące ich kolejnymi wielokrotnościami. Liczby te pozostawiają puste miejsca tam, gdzie znajdują się liczby pierwsze. Liczby pierwsze są więc generowane pośrednio.

Jest to metoda dająca stuprocentowo pełny w danym przedziale i stuprocentowo czysty zbiór liczb pierwszych.

Proces ten, jeśli jest wykonywany z użyciem komputera, w porównaniu z metodą identyfikowania liczb pierwszych, polegającą na podstawianiu do badanych liczb metodą prób i błędów ich potencjalnych dzielników, angażuje znikomo małą część jego pamięci operacyjnej. Kolosalna wręcz oszczędność pamięci maszyn informatycznych staje się coraz bardziej istotna w miarę poszukiwania coraz większych liczb pierwszych.

Nowa prawidłowość matematyczna, na której opiera się metoda przesiewowa mówi że:

Liczba należąca do ciągu arytmetycznego, którego liczbą początkową i jednocześnie różnicą (operatorem) jest liczba różna od 1, nie może być liczbą pierwszą.

To prawo oznacza że liczby pierwsze, co już wyżej zaznaczyłem, mogą być generowane wyłącznie za pomocą ciągu jedynkowego, oraz, że póki co w praktyce ich rozpoznawanie jest możliwe w sposób pośredni za pomocą ciągów, które liczb pierwszych nie generują. Słowo „pośredni” oznacza, że liczby pierwsze nie są jako takie generowane przez żaden ciąg w tej metodzie, lecz są liczbami które przez sprzężony niejako zespół równolegle przebiegających ciągów przesiewowych wygenerowane nie zostały i które właśnie w ten sposób się ujawniają.

Jest przy tym oczywiście warunek, że te nieprodukujące liczb pierwszych ciągi, muszą w sumie móc wygenerować wszystkie pozostałe liczby na danym poziomie wielkości liczb, poza liczbami pierwszymi.

Jeśli wyniki takiego „skanowania” zestawi się odpowiednio w formie tabelarycznej, jak to pokazuję poniżej, to każdy całkowicie pusty wiersz należący do liczby nieparzystej nie zakończonej cyfrą 5, odczytywanej w lewej rubryce liczb porządkowych, będzie wskazywał że liczba ta jest liczbą pierwszą.

Warto zwrócić uwagę na charakterystyczne ciągi w których liczbami macierzystymi są kolejne liczby pierwsze: 11, 13, 17, 19, 23, 29, 31 itd.

Generują one i odsiewają wspomniane liczby fantomowe, oraz inne liczby wielodzielne, które nie są generowane przez "zwykłe" ciągi ponieważ pochodzą wyłącznie od liczb pierwszych większych od 10. (Wszystkie dzielniki takich liczb są liczbami pierwszymi)

Uzyskiwanie od razu czystego zbioru liczb pierwszych – w zależności od wielkości liczb którymi się operuje  - wymaga, ze względu na liczby wielodzielne, sukcesywnego dokładania kolejnych ciągów budowanych z kolejnych liczb pierwszych, większych od 10.

Warto zwrócić uwagę na korzystną okoliczność, że zanim kolejna liczba pierwsza staje się potrzebna, jako kolejna niezbędna liczba macierzysta dla kolejnej linii jej wielokrotności, czyli liczb niepierwszych, jest ona już wcześniej odnaleziona przez dotychczas wyprowadzone ciągi i można ją zastosować pobierając z już pozyskanych zasobów.

Poniżej, w tabeli którą należy czytać od dołu do góry, prezentuję sposób stosowania ciągów przesiewowych gdzie:

  • kolorem żółtym oznaczone są pozycje liczb w oczywisty sposób nie będących liczbami pierwszymi. Są bowiem albo liczbami parzystymi, albo są zakończone cyfrą 5, względnie zostały wygenerowane przez ciągi.

  • kolorem pomarańczowym oznaczone są liczby pierwsze. Wszystkie komórki w prawo od tych liczb w całym wierszu są puste, co świadczy o tym, że są liczbami pierwszymi.

  • kolorem zielonym oznaczone są liczby fantomowe znajdujące się wyłącznie w kolumnach od piątej do jedenastej, czyli zajmowanych przez ciągi pochodne od liczb 11,13,17,19,23,29 i 31.

  • początki wszystkich ciągów zaczynają się od dolnej strefy tabeli

218

217

217

217

216

216

216

215

214

213

213

212

211

210

210

210

210

209

209

209

208

208

207

207

207

207

206

205

204

204

204

203

203

203

202

201

201

200

199

198

198

198

198

197

196

196

195

195

195

194

193

192

192

191

190

190

189

189

189

189

188

187

187

187

186

186

186

185

184

184

183

183

182

182

182

181

180

180

180

179

178

177

177

176

176

175

175

174

174

174

173

172

171

171

171

171

170

170

169

169

168

168

167

166

165

165

165

164

163

162

162

162

161

161

161

160

159

159

158

157

156

156

156

155

155

154

154

154

153

153

153

153

152

152

151

150

150

149

148

147

147

147

146

145

145

144

144

144

143

143

143

140

139

139

138

140

139

138

138

138

137

136

136

135

135

135

134

133

133

133

132

132

132

131

130

130

129

129

128

127

126

126

126

126

125

124

124

123

123

122

121

121

120

120

119

119

119

118

117

117

117

117

116

116

115

115

114

114

114

113

112

112

111

111

110

110

109

108

108

108

107

106

105

105

105

104

104

103

102

102

102

101

100

99

99

90

99

98

98

97

96

96

95

95

94

93

93

93

92

92

91

91

91

90

90

90

89

88

88

87

87

87

86

85

85

84

84

84

83

82

81

81

81

80

79

78

78

78

77

77

77

76

76

75

75

74

73

72

72

72

71

70

70

69

69

69

68

68

67

66

66

66

65

65

64

63

63

63

63

62

62

61

60

60

59

58

58

57

57

57

56

56

55

55

54

54

54

53

52

52

51

51

51

50

49

49

48

48

47

46

46

45

45

45

44

44

43

42

42

42

41

40

39

39

38

38

37

36

36

36

33

35

34

34

33

33

33

32

31

31

30

30

29

29

28

28

27

27

27

26

26

25

24

24

23

23

22

22

21

21

21

20

19

19

18

18

18

17

17

16

15

14

14

13

13

12

12

11

11

10

9

9

9

8

7

7

6

6

5

4

3

3

2

1

Niebawem podzielę się kolejną, bardzo interesującą porcją odkrytej przeze mnie wiedzy na temat liczb pierwszych.

Póki co zachęcam do obejrzenia w sieci świetnych filmików popularnonaukowych Mirosława Zelenta, a zwłaszcza filmu pod tytułem "Przekleństwo liczb pierwszych". 

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1716
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1823
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1126
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1053
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 973
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 972
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 692
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1038
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 889
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 586
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 422
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 602
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Kiedyś zastanawiałem się nad liczbami pierwszymi, zrobiłem badania nad nimi i stąd wiem, dlaczego nie może powstać wzór na wyliczanie liczb pierwszych w dowolnym przedziale liczb naturalnych. Choć można w prosty sposób „wyczesać” w dowolnym przedziale liczb naturalnych „prawie wszystkie” liczby zespolone, to niestety nie wszystkie.

Czy liczba 1, może być liczbą pierwszą? Używane powszechni

...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: I jak skuteczne są te "grzebienie/sita" do wyczesywania liczb pierwszych ?
Czy którakolwiek z wielocyfrowych liczb pierwszych ma na końcu "0" lub "2","4","6","8" ?

@Janusz Nitkiewicz: To nie jest sito Erastotenesa Panie Januszu. Sito Erastotenesa jest trochę bardziej skomplikowane i potrzebuje stosowania wyliczeń. W mojej metodzie żadnych wyliczeń robić nie potrzeba, bo są zbędne. Liczby pierwsze pokazują się same, a skuteczność metody jest stu procentowa.

@Wiesław Henryk Lipski: Czyżby ta metoda polegała na wyczuleniu swojej "intuicji" na pewne prawidłowości w liczbach, no i na ile można tej metodzie ufać, czy jest odporna na zaburzenia ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)stenesa

@pokrzywiony: Grzebień jest niezawodny, w usuwaniu tego, co usuwa i działa błyskawicznie, w każdym konkretnym przedziale liczb, także w przedziałach liczb wielkich i astronomicznych. Nie trzeba stosować takiego grzebienia od początku liczb pierwszych (jak w sicie Eratostenesa). Można zgrupować oddziaływania kilku liczb pierwszych na powtarzalnym krótkim odcinku liczb naturalnych. Liczba 2, wykreśl ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: Proszę jeszcze raz wczytać się w tekst. Wszystkie generowane ciągi służą wyłącznie do tego, że by na ich tle "wyświetliły" się liczby pierwsze, natomiast żaden ciąg ich nie wytwarza. - czy to trudno zrozumieć?

@Janusz Nitkiewicz: "Też, to z pewnością wykombinował ktoś wcześniej."
...
Ja szczerzę wątpię, by jeszcze coś dało się tak na 100% nowego odkryć, owszem ze względu na ograniczenia pewnych możliwości ciągle jeszcze wiele "teorii" będzie zalegać gdzieś w "szufladach" czekając na ich wydobycie i przeprowadzanie dowodów przy użyciu współczesnych technologi obliczeniowych, ale to nie ozna ...  wyświetl więcej

@Wiesław Henryk Lipski: Czasem istota do zrozumienia bywa prosta, jednak sposób opisu zawiły. Proszę się nie denerwować jak ktoś źle zrozumie Pański opis. :) Bo liczby pierwsze nie kończą się na 1 000 000 tylko idą w nieskończoność, dlatego autorytatywne twierdzenie że dana metoda przesiewu jest skuteczna na 100% jest w takich przypadkach pewnym nadużyciem, powoływanie się autorytatywne na metody ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: @Janusz Nitkiewicz:
„Liczba pierwsza to taka liczba naturalna większa od 1, która dzieli się tylko przez 1 i samą siebie”. Liczba 1 nie jest więc liczbą pierwszą.
Problem w tej formule leży w słowach "większa od 1". Proszę zauważyć, że ktoś sobie tak wprawdzie wymyślił i się to przyjęło, ale przecież liczba jeden spełnia wszystkie warunki by być liczbą pierwszą. P ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: Przy okazji Dziękuje za przybliżenie mi problematyki liczb pierwszych, nigdy specjalnie mnie nie zajmowała ich tajemnica jednak sposoby dociekań i poszukiwań są fascynujące.
Problematyka związana z przeprowadzaniem dowodu matematycznego na skuteczność danej metody została dobrze uwidoczniona w słowach:
"znalazłem zaiste zadziwiający dowód tego twierdzenia. Niestet ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: Niestety byłoby nadużyciem zgodzić się z Pańskimi wątpliwościami, ponieważ metoda opiera się na dokładnie takiej samej prawdzie matematycznej jak ta, że nigdy liczba parzysta nie jest w stanie spotkać się z liczbą nieparzystą na tej samej pozycji w szeregu i odwrotnie. To nie jest reguła co do której można mieć wątpliwości i domniemywać że być może, gdzieś w nieskończoności, jakaś li ...  wyświetl więcej

@Wiesław Henryk Lipski: " że nigdy liczba parzysta nie jest w stanie spotkać się z liczbą nieparzystą " ... ok, tylko jak ta reguła ma się do liczb pierwszych ?
Czy oprócz liczby 2, są jeszcze parzyste liczby pierwsze ? Założenie pewnej reguły na podstawie powierzchownych obserwacji bywa często zwodnicze.
Ps.Proponuje posłuchać muzyki, zanim z mózgu zrobi się mikrofalówka ;)
...  wyświetl więcej

@Wiesław Henryk Lipski: Gdyby liczba 1-en była liczbą pierwszą, to żadna następna liczba nie byłaby już liczbą pierwszą. Wszystkie liczby można przedstawić, jako wielokrotność liczby 1. I tak traktuje to matematyka. Natomiast zauważono z logicznego punktu logicznego (nie matematycznego), że istnieją liczby, będące jakby niepodzielnymi cegiełkami, ale większymi od 1. I to nazwano liczbami pierwszym ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: " ... że istnieją liczby, będące jakby niepodzielnymi cegiełkami ..." Czy oby według tych samych reguł nie wyznaczono stałych Plancka w fizyce ( takie fundamentalne cegiełki ) ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)Plancka ... mechanika kwantowa to aparat matematyczny, nie sądzę by dało się bezpośrednio mierzyć wartości kwantowe na poziomie pojedynczych jednostek ... ?, oczywiście mam prawo się mylić ...

@Janusz Nitkiewicz: @Janusz Nitkiewicz: "i dlatego to jest grzebień, a nie wzór na wykreślenie wszystkich liczb nie-pierwszych w dowolnym przedziale liczb. Też, to z pewnością ktoś wykombinował wcześniej."
Sam Pan, Panie Januszu, przytoczył argumenty matematyczne, że mój grzebień jest efektywniejszy od sita Erystotenesa oraz stwierdził, że jest czymś innym niż to sito. Zatem to już mamy "od ...  wyświetl więcej

Dowód matematyczny na próbce 218 liczb.? Największa znana liczba pierwsza składa się z ok. 150 milionów cyfr. A przecież jest ich nieskończona ilość w nieskończonym zbiorze liczb naturalnych. W dziale rozrywka byłby ten dowód do przyjęcia.

@Hamilton Starszy: Słuszność mojej metody nie opiera się na próbce 218 liczb, ale na zależnościach które opisałem w tekście. Wyrażają one (odkryte przeze mnie) nowe, ale uniwersalne, prawa matematyczne i działają w nieskończoność. Zapewniam, że nikt ich nie podważy, bo się nie da.
"Próbka" , jak Pan to nazwał, jest jedynie ilustracją działania tego prawa dla statystycznego, nie będącego mat ...  wyświetl więcej

@Wiesław Henryk Lipski:
Jasna rzecz , stuprocentowa pisze się razem , panie odkrywco.Widziałem już paru takich odkrywców jak pan i to tylko tu hahahaa ..............
Kiedy pan będzie w telewizji ?

@antyluj: Lepiej raz nim być niż sto razy zobaczyć.

@Wiesław Henryk Lipski:
Oczywiście, ma pan jakiś dowód na to że przekazał pan to rzeczywiście do PAN ? Nie ? No to nara , jak to mówi buractwo :).

@antyluj: Spokojnie - mam

@Wiesław Henryk Lipski:
Ależ ja jestem spokojny :), jakby wyżej, korekta nie łapie takich błędów :).

Dwie "liczby pierwsze" zagłosowały. Dokładnie na te same artykuły (5) prawie w tym samym czasie. To en58nifer i fri25tz.

@Hamilton Starszy: I w związku z tym o co Panu chodzi?

Jeszcze raz przeczytałem artykuł. I gratuluję myślenia, samemu zrozumieć coś, co jest nieoczywiste. I nic z tego, że ktoś zrobił to 2 tyś lat temu, ale pan zrobił to sam. To oznaka myślenia. „Warto zwrócić uwagę na dobrą okoliczność, że zanim kolejna liczba pierwsza staje się potrzebna do wygenerowania kolejnej, niezbędnej liczby fantomowej, jest ona już wcześniej odnaleziona przez dotychczas dzia ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: ... :) Skąd się wzięła taka fascynacja liczbami pierwszymi ?
Ja zakładam że skoro Autor artykułu umieścił go w dziale "społeczeństwo" i sam jest psychoterapeutą, to chodzi mu o coś więcej niż tylko o liczby pierwsze, oczywiście mogę się mylić ?

https://www.youtube.com/watch?(...)eEalRvU ... jedna z najbardziej dyplomatycznych odpowiedzi "Nie Wiem" ... ;)

Informuję eiobowiczów o przykrej sytuacji, że już kilkanaście znanych mi osób (w tym kilku matematyków) chcących zagłosować na moje ostatnie artykuły o odkryciach w liczbach pierwszych oznajmiło mi, iż jest to niewykonalne. Po przejściu wymaganej procedury i wysłaniu zgłoszenia, EIOBA nie odpowiada. Czy ktoś wie, o co tu chodzi?

  Hamilton,  24/03/2018

@Wiesław Henryk Lipski: przez prawie 9 lat nigdy takiego przypadku nie zauważyłem. Może ci matematycy nie wiedzą jak głosować. To się zdarza. Wybitni teoretycy nie umieją zawiązać sznurowadeł. A tu trzeba wycelować i kliknąć w "głosuj". To może być ponad ich siły. Eioba to nie uniwersytet, tu trzeba myśleć.

@Hamilton: W takim razie spróbuj poprosić kogoś spoza pudełka żeby się zalogował, to się przekonasz.

  Hamilton,  01/04/2018

@Wiesław Henryk Lipski: głosować i komentować mogą jedynie zarejestrowani i zalogowani. Zawsze tak było.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska