Login lub e-mail Hasło   

Narodziny diabła

W szpitalnej salce
Wyświetlenia: 165 Zamieszczono 03/08/2018

Pani Klara, żona wiedeńskiego urzędnika niskiej rangi, pomimo wyczerpującego połogu, nie mogła zasnąć chociaż na chwilę. Z niecierpliwością czekała na kroki pielęgniarki, które zwiastowałyby przyniesienie synka do karmienia. Każda minuta, godzina przeradzała się w nieskończoność. Boże, modliła się w duszy, prosząc, by dziecko przeżyło.

Lekarz uprzedził ją, że do rana wszystko się wyjaśni.

Czyli co się wyjaśni?, Co się wyjaśni? - huczało jej w głowie.

Nie chciała myśleć o trójce poprzednich dzieci – chociaż myślała.

Przed tym dzieckiem, które kilka godzin temu urodziła, dwa malutkie ptaszki zabiła błonica, ostatni synek umarł zaraz po porodzie

xxx

Kiedy do szpitalnej sali zawitał pierwszy promyk słońca, z korytarza dobiegły coraz głośniejsze kroki.

W drzwiach szpitalnej sali stanęła grupa i wysoka pielęgniarka.

Podeszła do łóżka Klary

-Trzeba go nakarmić Pani Hitler – nakazała stanowczo. - Lekarz powiedział, że chłopczyk jest słaby, ale przeżyje.

- Bogu niech będą dzięki!

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 615
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 894
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 953
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 377
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 958
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 727
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1643
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 497
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 427
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 986
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 441
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 914
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 494
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 348
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 361
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska