Login lub e-mail Hasło   

Wigilijne rozmowy ze zwierzętami

Porozumiewać można się słowem, gestem i na wiele innych sposobów... Ryby głosu nie mają, ale ławica ryb musi się porozumiewać.
Wyświetlenia: 260 Zamieszczono 21/12/2018

.

Informacja o zwierzętach mówiących ludzkim głosem jest ściśle związana ze Świętami Bożego Narodzenia.

Chyba wszyscy dowiedzieliśmy się o tym jako małe dzieci. Zwierzęta mówią w Noc Wigilijną, gdy dzieci już zasną. W niektórych domach następnego dnia rodzice, albo dziadkowie powtarzają opowieści usłyszane w nocy.

Związek opowiadań o zwierzętach porozumiewających się ludzkim językiem ze Świętami Bożego Narodzenia jest oczywisty, ale jaki jest związek tych opowiadań z narodzeniem Jezusa w Betlejem?

Co Biblia mówi o rozmowach ze zwierzętami?

Czy coś na ten temat mówi chrześcijańska mitologia?

Święty Franciszek z Asyżu znał mowę zwierząt. 

Św. Franciszek to niezwykle ciekawa postać. Uznany przez ojca i rodzinę za wariata, nie chciał być kupcem, bogatym biznesmenem, co mu się należało jako dziedzicowi rodzinnego przedsiębiorstwa, czyli z bożej łaski.

Wolał zostać żebrakiem i bezdomnym z wyboru. Może nie był taki głupi za jakiego uznawała go rodzina dorobkiewiczów, w której się urodził. Żebracy podkreślają swoje ubóstwo, ale wiadomo, że elita wykonujących ten zawód zarabia krocie.

Św. Franciszek jest patronem i twórcą idei zakonów żebraczych. Dzięki niemu Kościół Katolicki opanował również tą dziedzinę gospodarki.

Św. Franciszek niemal od razu znalazł naśladowców. 

Dochodowość żebractwa i kupiectwa, można porównać w bardzo wielu miejscach. W Gdańsku, na przykład, odwiedzając kościół pod wezwaniem św. Mikołaja należący do żebraczego zakonu Dominikanów.

Franciszkanie i inne zakony żebracze odegrali i odgrywają nadal, wielką rolę w historii Polski. 

Podsumowując: Św. Franciszek był wariatem, ale jak to często u wariatów się zdarza, miał genialne pomysły.

Mimo wszystko nie wiązałbym wigilijnego zwyczaju ze św. Franciszkiem. Raczej uznałbym go za relikt pogaństwa, jeden z wielu, które zachowały się w katolicyzmie i innych odłamach chrześcijaństwa.

A co nauka mówi na temat rozmawiania ze zwierzętami?

Ano różnie!

Kiedyś byłem naukowcem.

Dlatego może lepiej będzie, gdy napiszę: Co naukowiec, czyli ja sądzę na temat rozmów ze zwierzętami?

Psychologia zwierząt była moim pierwszym naukowym zainteresowaniem. Badaniami z tej dziedziny zająłem się w wieku 10 lat, a moje poglądy ukształtowały się ostatecznie w czasach, gdy uczęszczałem do liceum. 

Potem ukończyłem studia. Przez pewien czas byłem naukowcem, a następnie zostałem amatorem, który nie posiadając odpowiednich kwalifikacji i certyfikatów zajmuje się badaniami, które nie zostały zaakceptowane przez czynniki powołane do akceptowania kierunków badań. Czyli zostałem naukowym piratem.

Jak państwo widzicie, w okresie gdy legalnie byłem naukowcem, miałem takie same poglądy, jak obecnie.

Wychowywany byłem w mieście i w domu miałem jedynie, najpierw papużki nierozłączki, a później rybki w akwarium.

Za to wakacje bardzo często spędzałem na wsi. Dziadkowie mieszkali na peryferiach małego miasteczka i ich sąsiadami byli zwykli rolnicy. Często jeździłem z rodzicami w góry. Tam nie mieszkaliśmy w pensjonacie, tylko u górala. Jak nie w góry, to na „wczasy pod gruszą” – Tak za komuny nazywało się gospodarstwo agroturystyczne.

Szkołę podstawową (7-klasową) ukończyłem w wieku 13 lat.

Miałem wtedy już wykształcenie religijne i zerwanie z katolicyzmem za sobą. Miałem także dosyć dużą wiedzę w zakresie Teorii Ewolucji. Przeczytałem na ten temat wszystko, co było Miejskiej Bibliotece Publicznej. 

Jako zasłużony czytelnik miałem prawo wypożyczać książki z biblioteki dla dorosłych. Był wtedy taki podział. Dwie biblioteki w jednej. 

Uznając Teorię Darwina za słuszną, nie odrzucałem wszystkich tez wysuniętych przez Lamarcka. 

Uznając istnienie wolnej woli, przypisałem ją również zwierzętom.

Doszedłem do wniosku, że zwierzęta potrafią tworzyć abstrakcje i myśleć abstrakcjami.  

Obserwując kury chowające się przed deszczem, doszedłem do wniosku, że znają one abstrakcyjne pojęcie dachu. Gdybym wystawił na podwórko stół pomalowany w żółto niebieskie pasy, którego kury nigdy nie widziały, to:

1) Kury nie mając możliwości schowania się do kurnika, albo przeczekania deszczu pod okapem, rozpoznałyby coś, co posiada dach i daje możliwość schronienia.

2) Przypisywanie inteligentnych zachowań jedynie instynktowi uznałem za błąd.

3) Odrzuciłem założenie, że zwierzęta są zaprogramowane na wszystkie okoliczności. Doszedłem do wniosku, że podobnie jak ludzie korzystają z programów o charakterze otwartym. Uczą się, wykorzystując zdobyte doświadczenia.

4) Jeśli chodzi o dźwięki wydawane przez zwierzęta doszedłem do wniosku, że one po prostu ze sobą rozmawiają.

Kura ogłasza wszem i wobec, że zniosła jajko, ale przecież śpiew słowika nie może być sztuką dla sztuki.

Porozumiewanie się dzikich zwierząt, szczególnie tych żyjących w stadach to konieczność. Porozumiewać można się nie tylko słowem, ale np. gestem. Ryby głosu nie mają, ale ławica ryb musi się porozumiewać w jakiś sposób.

 W taki sposób ukształtowały się moje poglądy około roku 1968.

Wtedy ludzie lądowali na Księżycu. Na festiwalu w Woodstock wystąpili Janis Joplin i Jimi Hendrix, a moimi ulubionymi wykonawcami byli Jim Morrison, Bob Dylan, Yardbirds i The Who.

Niewiele się zmieniło. To są nadal moi ulubieni wykonawcy i to nadal są moje poglądy w zakresie psychologii zwierząt.

Jak się mają te naukowe poglądy do wigilijnych rozmów ze zwierzętami?

Rozmowa człowieka ze zwierzęciem wcale nie musi polegać na tym, że krowa zacznie mówić po polsku. Nawet nie musi polegać na tym, że człowiek zacznie szczekać do psa.

Przecież ludzie rozmawiają ze zwierzętami. Każdy może to zaobserwować. Pies wykonuje polecenia swojego pana, ale także pan wykonuje polecenia psa. Wydawane głosem lub gestem.

Teza, że legenda o wigilijnych rozmowach ze zwierzętami jest reliktem słowiańskiego pogaństwa wydaje się bardzo prawdopodobna. Oznacza ona, że nasi przodkowie lepiej od nas rozumieli zachowania zwierząt.

Solarne święto narodzin związane było z życzeniami dotyczącymi przebiegu kolejnego kosmicznego cyklu (roku słonecznego). Życzenia były sensem istnienia tego święta. W dzień, w który słońce rodziło się na nowo, ludzie składali sobie życzenia i planowali swoją działalność w rozpoczynającym się roku. 

Składali też życzenia swoim zwierzętom domowym, które jak myślę, rozumieli lepiej od nas. Rozmawiali z mini każdego dnia, nie widząc w tym nic nadzwyczajnego. Wyjątkowy był jedynie temat rozmowy, podejmowany przy tej wyjątkowej okazji.

 Wszystkim czytelnikom życzenia składa: 

Adam Jezierski

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 577
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1223
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 478
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 508
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 758
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1122
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141875
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 240412
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111442
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122266
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Na eiobie zrobił się straszny bałagan, gdzieś wspomniałeś o "teorii wszystkiego", która powinna wszystko wyjaśnić, ale ona nie nie wyjaśnia. Warto było by się pochylić nad pytaniem:
Dlaczego "teoria wszystkiego" zawodzi ?
Gdzie ty byś doszukiwał się przyczyny niedoskonałości "teorii wszystkiego" ?
Czy na podstawie obserwacji zjawisk manifestujących się fizycznie da się wszystk ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony:
Teoria wszystkiego nie opisuje Wszechświata Kreatywnego czyli takiego, który nie realizuje z góry narzuconego programu, tylko staje się.

@Adam Jezierski: Wychodzi na to że na podstawie "przeczytanego wiersza", próbuje się opisać poetę ...
Ps. Do świąt // wolnych dni // gotowy, czy żona z kuchni wygoniła broniąc się przed podjadaczem ? ;)

@pokrzywiony:
Trafnego mema podałeś.
Takie coś, mniej więcej,j próbują zrobić.
- "Juliusz Słowacki wielkim poetą był"

@pokrzywiony: w/g mnie nauce brakuje pierwiastka Boga.
Kiedyś buddyjski wykładowca to wyjaśnił w ten sposób, że teraz są dwie strony naukowa i religijna. Obie mają się w przyszłości połączyć tworząc pełny obraz.
.
Coś w tym jest przyglądając się choćby Einsteinowi, który pod koniec życia skręcił właśnie w stronę religii.

@Adam Jezierski: ... :)
Ps.Lubie ją słuchać, jej śpiew działa na mnie kojąco, może i na Ciebie tak zadziała ?
https://www.youtube.com/watch?(...)3kVnoeA

@Koriolan: Przecież cały czas to tłumaczę, fajnie że załapałeś ;)
https://www.tekstowo.pl/piosen(...)r_ .html
"Mało istotne, dokąd idę
Dopóki mam śmiałość
Trzymać rękę drugiej osoby
By kochać czas, który mija"

https://www.youtube.c

...  wyświetl więcej

@pokrzywiony:
"We wszystkim tym, co robię
Wściekłość i miłość się obejmują
Niech ona będzie moja lub niech będzie wasza
Życie nas przekracza"

@Koriolan:
Ps.Słuchawki Panasonic RP-HF100M ... ;)

@pokrzywiony: no tak ...
Artyści jako mniej ściśnięci ograniczeni naukową wiedzą szybciej i pełniej odkrywają prawdy życia :-)))

  Serpico,  21/12/2018

@pokrzywiony:
No proszę, jak skopiowałeś tekst, to nawet dopóki masz napisane poprawnie haaahha .........

Słuchawki Panasonic RP-HF100M

Na bogato ! hahaaha ............

@Koriolan:
Chodzi Tobie o Leonarda???

@Adam Jezierski: nie ...
Raczej o ogólne stwierdzenie :-)))

  Hamilton,  23/12/2018

@pokrzywiony: to trochę tak jakbyśmy chcieli wyjaśnić jak działa twój mózg na podstawie obserwacji opadającego włosa z twojej czupryny ..., mi to trochę wygląda na utopijne działanie, a Tobie Mańku czy też się tak wydaje jak mi się wydaje? To ważne ze względu na ten bałagan na eioba. Pochyl się nad tym zagadnieniem z właściwą dla siebie starannością naukowca i i kiwnij ręką jak zrozumiałeś, a jak nie zrozumiałeś to nie kiwaj ręką..

Techniczny ...
W tytule brakuje "n" w słowie wigilijny.

  Serpico,  21/12/2018

@Koriolan:

"Coś w tym jest przyglądając się choćby Einsteinowi, który pod koniec życia skręcił właśnie w stronę religii"

"List pochodzi z 3 stycznia 1954 roku, wysłany był do filozofa Erika Gutkinda. Einstein napisał go po przeczytaniu jego książki „Wybieraj życie: biblijne wezwanie do buntu”. – Słowo „Bóg” jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości a Bibl

...  wyświetl więcej

@Koriolan:
Dzięki.
Poprawiłem.

@Koriolan, @Serpico:
Einstein był konsekwentnym zwolennikiem determinizmu.
Już Arystoteles wiedział, że konsekwentny determinista nie może uciec od pytania o pierwszą przyczynę. Einstein skłaniał się ku deizmowi.
Bóg deistów, poza nazwą, nie ma nic wspólnego chrześcijańskim Bogiem osobowym w trójcy jedynym.

  Serpico,  22/12/2018

@Adam Jezierski:
Nie wszyscy chrześcijanie mają dogmat o trójcy.Lepiej się zajmij takim zagadnieniem:
http://www.eioba.org/files/use(...)702.jpg

Ilu i gdzie widziałeś tego typu mężczyzn w wieku 55+ ? HAHAAHAHAHAAH...........
Generalnie chodzi mi o "strój" , szczególnie tego z prawej :P.

@Serpico: wystrojeni jak dwa śledzie w święto Marynarki Wojennej.

@Koriolan:
Dlaczego głosowałeś na totalnie beznadziejny artykuł Sadowskiego o niesprawiedliwości SKOKów?

@Adam Jezierski: Odpowiadam za @Koriolana: Dlaczego głosował na totalnie beznadziejny artykuł Sadowskiego o niesprawiedliwości SKOKów? Głosował, bo artykuł nie wydawał mu się beznadziejny. Dlatego zagłosowaliśmy na twój "super hit" artykuł:http://eiba.pl/1g ,aby wszedł do popularnych i żeby porównać go z poczytnością mo ...  wyświetl więcej

@Zdzisław Sadowski:
Autorem tego akurat "superhitu" jest Mikołaj Kopernik.
Ten tekst to jest evergreen. - To oznacza, że 500 lat po napisaniu jest interesujący i wart przeczytania a w tym przypadku nawet aktualny.

  Hamilton,  05/02/2019

@Zdzisław Sadowski: twój art jest gorzej niż beznadziejny. Przeszkadzają ci przeliczniki za belkę w skokach, a nie przeszkadzają ci twoje przeliczniki za głosowania z lewych kont. I nie cuduj z tymi odsłonami. Znam co najmniej 10 sposobów na to by sztucznie podbić ilość wejść na stronę. Za 50 zł taki programik zrobią ci chłopcy z liceum w którym pracowałem. Pokazałem ci już jak milordzik nabił sobie w ciągu dwóch dni kilkadziesiąt tysięcy.

@Adam Jezierski: x....
bo mogłem ?
I chciałem ?

Zagadka świąteczna.
O co chodzi w tym artykule opublikowanym na gazeta.pl
>>> http://wiadomosci.gazeta.pl/wi(...)pinions

@Adam Jezierski: Zagadka noworoczna.
O co chodzi w tym artykule opublikowanym na
http://dict2.variants.moe.edu.(...)454.htm

agalik przedwczoraj
Oceniono 49 razy
37

A jaworski był znany w środowisku curlingu ? Facet zna się na wszystkim stocznie , PZU, polityka, curling no i przede wszystkim radio maryja. Zwykła pisowska ku@rwa

Ukryj odpowiedzi (5) Odpowiedz
haber73przedwczoraj
Oceniono 10 razy
10

@agalik
Też taki pulchniutki jakich prałat uwielbiał

...  wyświetl więcej

@Hamilton:
Dalej nie wiesz o co chodzi?

@Hamilton:
… a nadal nie wiesz o co chodzi redaktorowi z Gazeta.pl.

  Hamilton,  25/12/2018

@Adam Jezierski: niewiele mnie to obchodzi, musisz napisać evercuś i wszystko będzie jasne.

@Hamilton:
Posła o nazwisku Andrzej Janowski nigdy nie było.
To jest stary artykuł. Ta "litrówka" nie została poprawiona.

@Adam Jezierski: Ten A. Janowski posłem może nie jest, ale jak widać dalej piastuje:
http://pzc.org.pl/index.php/wl(...)wiazku/
Zamienili się tylko miejscami przy korycie. Coś cię te specsłużby robią w luloka. Nie możesz jak normalny agent korzystać z normalnych źródeł, trzeba czytać tylko te z napisem "ściśle tajne, przed przeczytaniem spalić". I potem wychodzą ci 'literówki' na sto literek.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska