Login lub e-mail Hasło   

Tylko zwiedzam...

Zostaw swój umysł w spokoju, nie należy do ciebie. Niech robi co chce”.
Wyświetlenia: 352 Zamieszczono 17/02/2019

 Przykro mi, tylko zwiedzam.

Bo jeśli idziesz do czyjegoś domu, to czy zmywasz za niego naczynia? Wchodzisz i mówisz: „Pozmywam naczynia” albo „Skoszę trawę”? Nie robisz tego. Nie po to tam jesteś. To ich dom. Zauważyliście, że kiedy odwiedzacie innych, możecie się wyluzować i odpocząć? Ale nie we własnym domu? ...

 Możemy się zrelaksować tylko w miejscach, które do nas nie należą. Więc kiedy przeżywacie jakiś stres, to przez kilka godzin w tygodniu – chyba już wiele razy o tym mówiłem – udawajcie przez dwie godziny we własnym domu, że jesteście gośćmi. Patrzcie na swój dom oczami gościa. Cieszcie się nim, tak jakbyście tylko przyszli z wizytą. I dzięki temu będziecie mogli się rozluźnić, przestać być właścicielem i dobrze się bawić.

Do czego zmierzam? To samo można zrobić z przeszłością i z własnym umysłem. Spójrz na swój umysł, tak jakbyś był tylko gościem. Nie należy do ciebie. Ty tu tylko zwiedzasz. Tak jakbyś zajrzał na chwilę do cudzego umysłu. Łatwo jest powiedzieć innym, że mają sobie odpuścić. Jeśli jesteś gościem, to ty też możesz się uwolnić od całej tej przeszłości. Jednak jeśli czujesz się właścicielem, możesz mieć z tym trudności. To jest główny powód, dla którego nie możemy się uwolnić od bolesnej przeszłości. Bo uznajemy się za jej właścicieli. „To mój umysł! Oto kim jestem i nie pozwolę sobie tego odebrać”. To niesamowite, że tak się tego trzymamy.

Buddyzm zakłada, że cały czas jesteśmy gośćmi. Gościmy w naszych ciałach przez kilkadziesiąt lat, a potem je opuszczamy. Nasze ciała nie należą do nas. Jeśli myślisz, że twoje ciało należy do ciebie, jedź na cmentarz i popatrz, ilu ludzi myślało, że są właścicielami swoich ciał. Oni też odeszli. Jesteśmy tylko gośćmi w tych ciałach przez 60 – 70 lat, może mniej. Nie są nasze. Pamiętaj o tym, a wtedy poczujesz się w ciele o wiele lepiej: „To nie moje, ja tu tylko na chwilę”. Nie musisz myć zębów, nie musisz czesać włosów: „To nie moje ciało, jestem gościem i odpoczywam”. A umysł? To samo: „Nie jestem właścicielem tego umysłu, jestem gościem, mogę robić, co chcę”.

Często mówię to ludziom, którzy medytują: „Zostaw swój umysł w spokoju, nie należy do ciebie. Niech robi co chce”. To niesamowite, jaki spokój i wolność wypełnia ludzi, kiedy zdają sobie sprawę, że ich umysł nie jest ich własnością. Nie mają już nic do zrobienia. Nie starają się ulepszyć swojego klasztoru: zrobić większych pokoi, większej sali, większego tego czy tamtego. Jeśli coś do ciebie nie należy, jesteś wolny. To jeden z powodów, dla których lubię wyjeżdżać za granicę. Lubię odwiedzać inne świątynie, bo mogę się zrelaksować. Naprawdę. Popatrz więc na swój umysł, udając, że zwiedzasz czyjś umysł. Udawaj. Będzie ci łatwiej uwolnić się od przeszłości. Tak jak zawsze doradzasz innym. „Nieważne, co ktoś zrobił. Zaakceptuj to. Nie wiadomo, dlaczego tak zrobił. Pewnie miał swoje powody, wszystko ma dwie strony”.

To mi przypomina o bardzo mądrym powiedzeniu (często zapominam takie rzeczy, ale od czasu do czasu coś mi wpadnie do głowy): „Nieważne jak cienko coś pokroisz, i tak to będzie miało dwie strony”. Taka zgrabna sentencja, niezależnie, jak cienko kroisz, wszystko ma dwie strony. Nieważne jak bardzo drążysz i próbujesz dociec prawdy – ona i tak ma dwie strony. I to jest piękne. Dobrze być tego świadomym. Ludziom się wydaje, że prawda jest jedna, ma tylko jedną stronę, ale tak naprawdę ma dwie. Ma jedną stronę i drugą stronę. Zawsze tak będzie. Dlatego nie możemy powiedzieć: „Ty się mylisz, ja mam rację”, albo „Ja się mylę, ty masz rację” – bo zawsze są dwie strony. Więc akceptujmy i bądźmy otwarci na to, co robią inni. Nawet jeśli tego nie rozumiemy, to pewnie mają swoje powody. Nie są złymi ludźmi, więc OK, akceptuję to. Łatwo mi teraz mówić, ale kiedy myślę o wszystkich ludziach, którzy mnie skrzywdzili, wszystkich tych okropnych osobach, które uprzykrzyły mi życie, wszystkich tych, którym dzwonią komórki podczas medytacji – oj… nie, na rany koguta, nie myślcie tak, trochę luzu. Jako gość, jestem w stanie to odpuścić, jako właściciel, mam z tym problem.

 

Fragmenty mowy Ajahn Brahm  

http://sasana.pl/moja-przeszlosc-nie-nalezy-do-mnie

Podobne artykuły


11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1577
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 339
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 646
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 868
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 515
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 415
9
komentarze: 106 | wyświetlenia: 125
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 526
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 343
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 564
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 481
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 247
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 537
8
komentarze: 44 | wyświetlenia: 253
8
komentarze: 22 | wyświetlenia: 365
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dlatego chyba de Mello pisze"jeśli chcesz być prawdziwie wolny nie możesz mieć stałego miejsca zamieszkania"Tylko jak żyć bez dachu nad głową Marcinie?No jak się ma na koncie pare zer to można, ale jak się nima?

  Koriolan,  17/02/2019

@szubrawiec: he he he ...
Przeżyłeś z 10 - 15 tysięcy dni ...
Ile z tego bez dachu nad głową ?

@szubrawiec: Może spróbuj zostać mnichach. Sam często o tym myślę... Pozdrawiam Cie Serdecznie

@szubrawiec: ha, ha … i to jest to co często zarzucam dobro myślicielom … gdyby znaleźli się na ulicy, czy nadal "gadali by tak jak gadają"? Gdyby głód dupę ścisnął, a ściek był sposobem na zaspokojenie łaknienia, czy byliby to ci sami piewcy dobrego słowa?

Obawiam się, że nie! Gdy twoja przyszłość, twój dzień następny liczony jest w walucie, na koncie, w portfelu czy pod poduszką, inne zg

...  wyświetl więcej

@podobny:
Co ty nie powiesz, to czemu Lewandowski jest ambasadorem dobrej woli UNICEF, a ty pijaczyną, o czym piszesz i się jeszcze z tego cieszysz ? A Vivi ostatni art był na temat że ona nie czuje potrzeby żeby pracować, ponieważ pani z Biedronki nie ma na leki.To jest dopiero "myślenie"

A Koriolan miał głosić Królestwo Boże i postępować według maksymy, Módl się i pracuj i co ? I NIC.

@noyes: " Może spróbuj zostać mnichach. Sam często o tym myślę.."-Myślę i ja.Ale czy nie jest to kolejną ucieczką od życia?Pozdrawiam serdecznie:-)

@szubrawiec:
Zależy, jak zostaniesz Benedyktynem, to życia nie masz bo się wróble zlecą HAHAAHAHAHAHAAAHH..........
Jak mi żal tych braci hahahaha .................
Poczytaj co tam panowie piszą, polecam :), siostry zwyzywali, jakichś kolesi zwyzywali i jeszcze pojechali po Pieczyńskim .
Znów będzie że kogoś gnoję, ale to co pisze to prawda hahahaha ...........

...  wyświetl więcej

@Serpico: Wróbelek z Korciem mają jedną, małą wadę-uważają, że posiedli i poznali wszelką prawdę.Tymczasem święte księgi,na które obaj lubią się powoływać mówią"Kto myśli, że coś poznał, ten jeszcze nie zna tego tak, jak znać powinien".

@szubrawiec:
Oj tak, z tego co Wróbel tam pisze, wynika że buddyzmu powinien uczyć buddystów, lecą teksty typu "buddyzm japoński ma problem", tam jest taka sieczka, że mi żołądek latał ze śmiechu :).
Przede wszystkim Szubrawiec, wszelkie "święte księgi " są napisane tak, że można je dowolnie wręcz interpretować, albo w pewnym zakresie to robić, w obecnych czasach jeszcze miesza się d ...  wyświetl więcej

@szubrawiec:
Większość to tam katolicy, a oni ich męczą i męczą , wciskają smutek, to jest niezłe, do większości piszą że brak im radości życia i mają w sobie katolicki smutek hahahha ............., to w końcu ci ludzie reagują nerwami haaaha ......
Tak jak tu ja byłem buddyjsko głupi, tam oni są katolicko smutni :).

Nie dostrzegają tego że w obrębie siebie, reagują tak samo jak ci ludzie :)

  Koriolan,  17/02/2019

Fajny klip pomagający zrozumieć że "przechodniem jestem między wami".
.
https://youtu.be/kwyZ_0UQ-q4
.
W tym klipie chodzi o to, że w realnym świecie nie ma historii naszego życia. ...
To tylko ILUZJA :-)))

@podobny:" Ludziom się wydaje, że prawda jest jedna, ma tylko jedną stronę, ale tak naprawdę ma dwie. Ma jedną stronę i drugą stronę. Zawsze tak będzie. Dlatego nie możemy powiedzieć: „Ty się mylisz, ja mam rację”, albo „Ja się mylę, ty masz rację” – bo zawsze są dwie strony. Więc akceptujmy i bądźmy otwarci na to, co robią inni. Nawet jeśli tego nie rozumiemy, to pewnie mają swoje powody."

...  wyświetl więcej

@noyes:
Przecież on non stop pisze że pije i ogląda japońskie porno, wróży sobie, bo pewnie tak skończy jak napisał.
To alkoholik.Po whisky został wróżbitą.On jakby adoptował dzieci, to zamiast mleka by dostały piwo.

@noyes: tak naprawdę "podobny" jest zwolennikiem harmonii dwóch stron - podobnie jak Ty. Dla niego jest tylko dobro - zło, ciepło - zimno itd.
W odróżnieniu ode mnie, gdyż jestem zwolennikiem JEDNOSTRONNEGO świata.
A więc dla mnie ciepło - zimno nie istnieje. Jest temperatura od zera bezwzględnego do iluś tam stopni w zwyż ...
Nie ma dobrą i zła itd.
.
Wynika to ...  wyświetl więcej

@Koriolan:
Ble ble , boi się, to strach, a tak się skończy dla niego być może i sam do tego doprowadzi.
9 piw w środku tygodnia ? Halo halo, to początkujący bezdomny misiu.

Nie ma dobra i zła i o tym uczył i Jezus i Biblia, ty schizol, zrób sobie przysługę i idź stąd.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska