Login lub e-mail Hasło   

Nie osądzaj

Powiedz, jaki jest twój stosunek do różnych wyznań?
Wyświetlenia: 276 Zamieszczono 26 dni temu

 

Nie warto - starać się wygrać i pokonać innych ludzi albo zarzucać na nich "sieć" Wystarczy:

Pokonanie innych?

Może nam dać wiele lęku, niepokoju i zmartwień. Zamiast tego, żyjmy, żeby po prostu dobrze się bawić, odkrywać, być ciekawym świata. Ponieważ kiedy czuje się niepokój, nie można być w ogóle odważnym. Jesteśmy wtedy spięci i robimy zbyt wiele życiowych pomyłek.

Jednym z problemów niepokoju, jest strach przed porażką. Nie ma w życiu czegoś takiego jak porażka. Jeżeli popełniamy błędy, powiedzmy o tym wszystkim. A wtedy sprawimy, że inni będą szczęśliwi. To prawda.

Gdy ogląda się  sceny z programów TV i YouTube, gdzie pokazują całemu światu, wpadki różnych ludzi  sprawia, że inni się śmieją. Czy to nie śmieszne. Widzieć ludzi, którzy się mylą? Kiedy już popełniamy błędy, to jest to zabawne. 

Robienie błędów jest czymś, co ktoś nazwał "porażką naprzód".  Oznacza to tyle, że w rezultacie uczymy się, wzrastamy w siłę i stajemy się lepsi. Jeżeli nie boimy się porażek, możemy stać się bardziej śmiałymi, próbować nowych rzeczy. A jeśli jesteśmy odważni i próbujemy nowych rzeczy, jesteśmy o wiele bardziej szczęśliwi i odnosimy w życiu więcej sukcesów.

Problem z ludźmi jest taki, że wielu z nas za bardzo martwi się tym, co inni sobie o nas pomyślą. A jest to głupie, ponieważ ludzie o tym nie myślą. Kiedy masz około dwudziestu lat, zawsze się przejmujesz co inni o tobie pomyślą. Dlatego faceci muszą wypowiadać się fajnym językiem, dziewczyny muszą wyglądać modnie… Kiedy masz dwadzieścia lat, zdecydowanie przejmujesz się tym, co myślą o tobie inni. Kiedy masz około czterdziestu lat, zyskujesz coś, co nazywa się "pewnością siebie". Oznacza to, że masz gdzieś, co powiedzą inni, i tak zrobisz swoje. 

"Tak, po prostu to zrobię, ubiorę się jak tylko zechcę."

A kiedy jesteśmy po sześćdziesiątce, w końcu i tak dowiadujemy się, że tak naprawdę nikt o nas nie myśli. Gdybyśmy tylko mogli to wiedzieć, kiedy byliśmy młodsi, mielibyśmy o wiele lepsze życie. Ludzie o nas nie myślą. Nie jesteśmy tacy ważni.

Warto tu zacytować Winstona Churchilla. Miał on świetną odpowiedź na pytanie "Czy mnie pamiętasz?" Jego odpowiedź brzmiała: "A dlaczego powinienem?" Zawsze myślimy, że jesteśmy tak ważni, że ludzie nas pamiętają. Można delikatniej:   "Ach tak, oczywiście, że pamiętam. Ty jesteś tą osobą, której imię ciągle wypada mi z głowy".

Nieznajomy zadzwonił do mnie i zaproponował, że "zrobi dla mnie drzewo genealogiczne" , jeśli mu odpowiem na wiele jego pytań o rodzinie. Powiedział też , że zrobił to dla mojej dalekiej krewnej "hrabiny..." . Nie byłem w humorze więc odpowiedziałem , bez specjalnego namysłu, że znam już korzeń tego drzewa i wiem skąd pochodzę bo od Adama i Ewy z Biblii . Na to on ze śmiechem: czyżby chodziło panu o grzesznego, dyndającego węża i rozpołowione jabłko?

Wybuchnąłem śmiechem... Nie zdecydowałem się jednak na "drzewną" usługę w której miałem być gałązką albo listkiem ale poszperałem w internecie i oto co tam odnalazłem .. chyba też radosnego  - bo pokonać innych w śmianiu się z siebie to jest coś... madrość?


„...Szedłem za nią w milczeniu. Przechodziłem przez powalone pnie, omijałem prawie nie widoczną ścieżką zarośla krzewów i myślałem o swoich sprawach, dlatego trochę odstawałem od niej, nawet w pewnym momencie straciłem ją z oczu. Ale zrobiłem jeszcze parę kroków i usłyszałem jej głos;
- Dobrze, odpoczniemy. Nie jest łatwa ta ścieżka. Idziemy zaledwie godzinę, a jakby dziesięć kilometrów za nami. Usiedliśmy na pniu drzewa.... „

„...Powiedz, jaki jest twój stosunek do różnych wyznań? Może jedne uznajesz bardziej, a inne mniej lub je odrzucasz?


- Nie wiem, co masz na myśli, mówiąc o odrzucaniu wyznań. Spróbuję ci pokazać twój rodowy "łańcuszek". Proszę, weź gałązkę, niech to będzie twoja szabla, którą wytniesz ogniwa łańcucha, których nie akceptujesz. W powietrzu powstał obraz, na którym w długim szeregu stali ludzie trzymający się za ręce. Stojący w grupie najbliżej nas mieli zawieszone na szyi krzyżyki i małe ikony.


- To są twoi krewni wyznający chrześcijaństwo. A ci z turbanami na głowach - to muzułmanie, oni też są w twoim rodowodzie. Następna wielka grupa to ludzie, których nazywamy teraz poganami. Jeszcze dalej trzymają się za ręce twoi przodkowie z epoki Wiedyzmu. Za nimi jak przez mgłę widać zarysy ludzi z pierwszej rasy - można powiedzieć, że to ludzie pierwszej ziemskiej cywilizacji, a pokazani przez mgłę z braku informacji o nich w przestrzeni, ale wśród nich też są twoi krewni. Pierwszy człowiek w tym rodowym łańcuchu został stworzony bezpośrednio przez Boga; on i dziś trzyma się za rękę z Bogiem. We wszystkich następujących po nim też jest zawarta cząsteczka Boga.

Pewnego dnia stanie się tak, że następny narodzony z twojego rodowego łańcucha zrozumie wszystko i wszystkich poczuje. Wtedy on też się połączy rękoma z Bogiem. Może to będziesz ty, a może twoje prawnuki. Powstanie koło. A teraz się zastanów i odpowiedz: którą grupę ludzi chciałbyś wyrzucić z tego szeregu?

- Trzeba pomyśleć... Którą... Ależ poczekaj, poczekaj!

Przecież jeśli wyrzucę choćby jedną grupę ludzi, to łańcuch się rozerwie? - Pewnie, że tak.

- A jeśli on się rozerwie, to człowiek, zniszczywszy tę łączność, nie będzie mógł zrozumieć Boga, nie będzie mógł wziąć Go za rękę i zamknąć koła.

- Też tak myślę, nie zamknie koła.
- Co to znaczy? Czy człowiek powinien akceptować wszystkie religie bez wyjątku?
- Jakiekolwiek wyznanie się przyjmie, jest to osobista decyzja każdego człowieka, natomiast moim zdaniem nie wolno negować niczego z tego, czego ludzkość doświadczyła w trakcie swojej długiej drogi rozwoju. Być może to, co się zdarzyło w przeszłości, jest niezbędne do zrozumienia dzisiejszych realiów. Należy akceptować to, co uważasz za słuszne i dobre. O tym, co twoim zdaniem wygląda negatywnie, należy po prostu wiedzieć, żeby już nigdy się nie powtórzyło, ale w żadnym wypadku tego nie odrzucać.
- Czy to znaczy, że jeśli nie będę o czymś wiedział, to coś się powtórzy i tak samo będzie
wyglądać?
- Tak, powtórzy się. Przyjdzie nowy prorok, niby z nową wiedzą, a zapominalscy będą go przyjmować z zachwytem, nawet nie podejrzewając, że nie tworzą nic nowego.
- Ale to niemożliwe, żeby wiedzieć dokładnie, o wszystkim, co się działo od zarania. Nawet najbliższe nam wydarzenia są pozmieniane przez historyków na korzyść posiadających władzę.
- W tobie, jak i w każdym człowieku, zawarta jest cząsteczka, w której mieści się cała wiedza o twoim rodzie od jego powstania aż po obecny dzień.
- Rozumiem, informacja ta jest zachowana w człowieku na poziomie genetycznym. Lecz jak się nauczyć z niej korzystać? Oto pytanie! - Nie negować i nie odrzucać nawet drobinki ze swojej cząsteczki.
- Ale przecież nikt nie zamierza odrzucać swojej cząsteczki.
- Kiedy ty negujesz informację o przeszłości, która dotarła do ciebie z zewnątrz, to w tym momencie odrzucasz tę cząsteczkę, która jest w tobie.
- A jeśli informacja ta nie jest prawdziwa, tylko fałszywa?

Cząsteczka z fałszywą informacją też jest w tobie. Została zachowana po to, byś ten fałsz mógł rozpoznać...”

fragment z "Anastazji" Władimira Megre

Podobne artykuły


11
komentarze: 29 | wyświetlenia: 198
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1582
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 344
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 871
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 649
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 250
9
komentarze: 108 | wyświetlenia: 181
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 519
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 347
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 567
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 531
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 541
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 486
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 417
8
komentarze: 7 | wyświetlenia: 257
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Tytuł, który zmusił mnie do refleksji. Dwa słowa ujmujące ogromny obszar naszego życia. Nie osądzaj... Kim jesteśmy wiemy jedynie my i to również przez pryzmat różnorodnych odsłon naszych osobowości. Co mamy w pamięci też trudno przekonwertować na codzienne zachowania te wyuczone i bezwarunkowe. Codziennie stykam się z ludzkim cierpieniem. Przeważnie niezależnym od działam, nie chcianym i nieuchro ...  wyświetl więcej

@Cares:
No no, cierpiący artyści na kacu, ot cierpienie, Cares fujares, skończ pieprzyć :), no i jeszcze ty cierpiętnica za panie z Biedronki, daj im pocierpieć solo, społeczniku.
Pewnie że daje, nie oceniaj, zadawaj się z menelami, a potem płacz, chlip, ile cierpienia, no jeszcze imprezowiczami, ach jak oni cierpią.

Od FB pewnie oczy Cię bolą, ty to się nacierpisz za pół wio

...  wyświetl więcej

  Koriolan,  25 dni temu

@Serpico: "... Cares fujares, skończ pieprzyć ..."
Tak naprawdę Ty powinieneś skończyć.
Ale Ci się nie uda bo ... Nawet nie widzisz jak pieprzysz.
Ja Cię olałem, to przylazłeś tu by wyrzucić gówno które hodujesz w głowie.
To takie proste i widoczne ....
.
Ciągle oceniasz innych ale gdybyś przeczytał artykuł powyżej wiedziałbyś, że jesteś spięty i wciąż dokonujesz fałszywych wyborów.
Przeczytaj ze zrozumieniem ...

@Koriolan:
Czytam, sam podlegam ocenie, ale nie przez takich jak WY, też umiesz ? Nie pieprz bzdur i ona też niech nie pieprzy, tak jakby nigdy nie oceniała.
O serio ? To czemu nie mam 4 rozwodów ? Nie zostawiłem żony i dzieci przez kasę i teraz nie pieprze że nie jest ważna ?

Przepraszam, pomyłka, żona nie wykopała mnie z domu hahahahah ..........

  Serpico,  25 dni temu

@Koriolan:
To jest prosiaczek proste, ludzie którzy pospadali z piedestalików, raptem dostrzegają cierpienie, bo im strzyka w krzyżu, to teraz wytłumacz Cares, że cierpienie nie istnieje, bo nic nie istnieje i ewentualnie wyślij na warsztaty z panem spaślakiem od aniołków.

Za 250 pln, dowie się że ma anioła stróża.

  Koriolan,  25 dni temu

@Serpico: no mówiłem, że nic z tego nie zrozumiesz ...
Ciężka karma przed tobą ....

@Koriolan:
Karmy sobie włóż w tłusty tyłek :), błagam, błagam, państwo społecznicy, idźcie do hospicjum dla dzieci to zobaczycie cierpienie, to wam berety przejaśni, na pewnie sekundę.
Rozumiem że jesteś tłustą świnią i konbinatorkiem, a swoją martytologię włóż sobie do tyłka razem z karmą.

@Koriolan:
Są ludzie którzy cierpią bez ich winy, są są, tak jak te dzieci i moja przyjaciółka, która jak pisałeś "zdechła" i jeszcze o niej pisałeś, tłusty pomiocie knura, kurwa.

Wy do nich nie należycie państwo "cwani" , a karmy to nieciekawe was czekają.

  Koriolan,  25 dni temu

@Serpico: nie rozumiesz artykułu pod którym wyrzucasz swoje łajno z głowy ... A to mądry artykuł :-)))
Tam pisze ...
Jeśli popełniasz błędy ogloś to wszystkim ...
Zrozumiałeś coś z tego artykułu ?

@Koriolan:
Nie wiem jaki jest, pewnie podobny do tego co Marcin pisze, a królowej się uwaliło to się okazało że ludzie cierpią hahhah ..........., przez parę lat lat czytałem czego ja nie zazdroszczę innym, a prawda jest taka że jej szpile płoną łącznie z sutkami jak widzi kobiety które odniosły życiowe sukcesy, co prezentuje po raz 100 tny z górnolotnym gadaniem pierdół :)

@Koriolan:
Już wiem jaki jest, no to teraz mam ubaw, siedzisz na portalu prosiaku dla katolików, wyzywając ich razem z tym skretyniałym Wróbel, a mi każesz to czytać ? To ja nie jestem tak idiotyczny jak ty, poza tym mam co ze sobą zrobić i o czym myśleć w przeciwieństwie do was.
Tyle zrozumiałem że masz nie oceniać, dobrze zrozumiałem głupia, pusta, skretyniała do granic możliwości ...  wyświetl więcej

  Serpico,  25 dni temu

@Koriolan:
Rozumiem że od jutra będziesz kochanym prosiaczkiem i zamkniesz ryj z wszelkim ocenianiem ? Dobrze zrozumiałem ?
Grzeczna świnka, z Kubusia Puchatka, tak będzie ? Ile tak będzie jełopie, godzinę czasu ? Po godzinie zacznie klepać kto jest świadom a kto nie ?

PROSIAK ! HAAHAH .........

Przynajmniej nie ściemniam jak ty idioto, że jestem chodzącym dobrem.

  Hamilton,  25 dni temu

@Koriolan: zrozumiałeś bo czytasz ze zrozumieniem mądre artykuły? I już nie będę hejterkiem hitlerkiem i komunistą ? Złodziejem, mordercą, faszystą też nie? Tak się cieszę, że teraz będziesz już mądry pajac.

  Koriolan,  25 dni temu

@Serpico: cóż ...
Nie zrozumiałeś ... Ale nie musisz :-)))

@Koriolan:
Rozumiem że możesz osądzać, a ludzie osądzać ciebie nie mogą, to już coś rozumiem.

"A więc ci co to rozumieją to ludzie którzy szczerze cieszą się życiem. Wiedzą już, że pieniądze, praca, kariera jest nic nie warta.
Wartość ma : cieszenie się życiem. A co ludziom sprawia przyjemność ?
Seks, jedzenie, picie, rozmowy z fajnymi ludźmi. "

...  wyświetl więcej

  Koriolan,  25 dni temu

Teraz są wspaniałe czasy, czasy w których łatwo się obudzić. Bardzo wielu ludzi budzi się każdego dnia.
Dlaczego to jest ważne ?
Dlatego, że bez tzw obudzenia rady zawarte w tym artykule są bez znaczenia. Jeżeli zastosujemy je na poziomie intelektualnym, nic nie dadzą. Jak to mówi Maciej Adamskiego : muszą te rady wyjść z przestrzeni Serca.

  Hamilton,  25 dni temu

@Koriolan: i u ciebie wychodzą z przestrzeni tego 'serca'.? Zrób sobie kardiograf, bo wygląda na to, że masz stan przedzawałowy.

  Koriolan,  25 dni temu

@Hamilton: a Ty ciągle w trybie trolla ... Dojebywania komuś ...
Smutne ...

  Hamilton,  25 dni temu

@Koriolan: troskę o stan zdrowia nazywasz tak brzydko. Wstydź się. Myj zęby, bo z tej miłości się kiedyś zagryziesz. Przynajmniej infekcji nie dostaniesz i wzrośnie ci szansa na nieśmiertelność aż do śmierci.

Masz rację Marcinie-niczego nie powinniśmy odrzucać, bo we wszystkim jest pewna mądrość i jak to piszesz-cząstka Boga.Dlatego ja na przykład nie odrzucam, podobnie jak Hamilton żadnych artykułów, ponieważ odrzucając cokolwiek robię krzywdę...SOBIE.Ale, żeby było ciekawiej te odrzucenia też są potrzebne.Kto ma uszy, niechaj słucha.Kolejną sprawą jest to, jak piszesz:uwielbiamy śmiać się z wpadek in ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  25 dni temu

@szubrawiec: z wieloma tezami Marcina się nie zgadzam, ale Marcin jest dla mnie wiarygodny i zasługuje na szacunek. Kori jest małym, tanim pozerem uduchowionym jak karp na wigilijnym stole.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska