Login lub e-mail Hasło   

Nie po myśli?

Kiedy rzeczy nie idą po myśli, lepiej "zjechać na ziemię" i zmienić plany..
Wyświetlenia: 201 Zamieszczono 16 dni temu

 https://www.youtube.com/watch?v=_k1ywVi76iM

fragment piosenki


 ...Nieutulony w piersi żal, 
bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy, 
nim zajdziemy w siódmy las,
więc po drodze, więc po drodze, 
zaśpiewajmy chociaż raz....
 
Tekst Agnieszka Osiecka
Kompozytor Seweryn Krajewski
 
 


Kiedyś chciałem, myślałem, planowałem… i nic z tym nie zrobiłem, a teraz jest za późno.  Z pewnością każdy kiedyś w życiu tak sobie pomyślał. Potrafimy – niestety – wpakować się w nie całkiem komfortową sytuację, a potem się do niej przyzwyczaić i tkwić w niej latami. Zwłaszcza z wiekiem tracimy otwartość i chęć do zmian.

 Czy realizujesz jeden ze swoich młodzieńczych celów? A może masz w głowie zupełnie coś innego? Tak czy inaczej – warto próbować swoich sił.

„Nie zdobyłam żadnego szczytu. Nie odkryłam żadnego lądu. Wielu innych nadzwyczajnych rzeczy nie zrobiłam” - pisze na swoim blogu pewna kobieta I dodaje: „Nauczyłam się cieszyć i doceniać to, co miałam, co mam. Wciąż czekam z ufnością na to, co mi los przyniesie. Zawsze lubiłam się uczyć  i nadal się uczę: jak żyć, by nie przegapić chwil szczęścia, które zsyła nam każdy dzień”.

Byłoby wspaniale, gdyby większość z nas mogła wypowiedzieć takie słowa i realizować swoje drobne i te mniej drobne plany.

Aby osiągnąć cel, trzeba wziąć życie we własne ręce zamiast czekać, co samo przyniesie. Podjąć wyzwanie, odważyć się realizować własne plany – wykorzystać ten moment.

 Ale... Wszystko co zaplanujemy jest niepewne...

Nie warto się złościć , gdy coś pójdzie nie tak.  Lepiej pomyśleć, czy to nie jest piękne, czy to nie jest dziwne, niespodziewane?

Jedyną rzeczą, której możemy zawierzyć w życiu, jedyną prawdą, jedynym bogiem, który z pewnością istnieje, jest bóg niepewności. Kiedy szanujemy tę prawdę, to oznacza, że nie próbujemy niepewności kontrolować, nie próbujemy się jej pozbyć, nie próbujemy wmówić sobie, że nie istnieje.

Niepewność istnieje i wcale nie trzeba się jej obawiać.  Myślimy, że jeśli coś nie wypali, będzie okropnie, będzie beznadziejnie. To nie jest beznadziejne ani okropne. Kiedy rzeczy idą nie tak, może być  wspaniale.

Jeśli wszystko wyszłoby dzisiaj idealnie, byłbym strasznie znudzony, byłoby strasznie nieciekawie, nie byłoby nic stymulującego, nic interesującego. Kiedy rzeczy idą nie tak, jest życie, jest radość.

Zaplanowałem w tych dniach (telefony , rozmowy , ewentualnie partnerzy) sentymentalną podróż do kilku Stanic (Jałowy Róg, Frącki) na rzece Czarna Hańcza a potem kilkudniowy rejs wyczarterowanym w Starym Folwarku jachtem Giga II po jeziorze  Wigry, i spanie w Klasztorze Kamedułów (Wigry). Na jeziorze Wigry dawno temu prowadziliśmy szkolenia nurkowe do 60 m głębokości, na rzece wielokrotnie pływałem kajakiem prowadząc spływy -  pod prąd albo z prądem. W Klasztorze (w hotelu) w tak zwanych eremach mieszkałem kilka miesięcy przy realizacji przyrodniczych sekwencji do filmów: "Lato leśnych ludzi", "Plecak pełen przygód"etc. 

I cóż , kilka spraw "niecierpiących zwłoki" przekreśliło ten sentymentalny plan odwiedzenia "starych  miejsc".  Ale dla "otarcia łez"   dowiedziałem się, że w dniach, w których chciałem tam być, temperatura spadała w nocy do minus siedmiu stopni. A w moim wieku... i partnerów to lekka przesada.

Zastanowiłem się też co mnie  na powrót ciągnie w te miejsca w których coś ciekawego kiedyś przeżyłem.  I przyszła refleksja: to nie tyle te miejsca są ważne  co ludzie z którymi tam bywałem...

I cóż,  w większości oni już nie żyją. Więc jaki  ma sens takie, czy z innych powodów sentymentalne powroty? POWROTY? Jednak to chyba kiepski pomysł.

Tak przy okazji rozważań o  bogu niepewności

Polityka...

 Jedną z wielu ( oczywiście ) rzeczą, za którą warto obwiniać polityków, jest składanie obietnic.

Politycy!

Czy naprawdę możecie mieć jakieś pojęcie o tym, jak będzie funkcjonowała gospodarka jutro, ale w przyszłym tygodniu, w następnym roku?

Geopolityka, wojny, trzęsienia ziemi, tragedie tego świata, sukcesy tego świata. Nikt nie rozumie, co się stanie, nie można tego przewidzieć. Więc nie powinniście składać tych obietnic:

„Tak, to zrobimy; tak, to uchwalimy”. Nie możecie tego robić, ponieważ nie możecie przewidzieć świata. Dobry polityk, dobry mąż stanu, dobry przywódca musi umieć odrzucić wszystkie plany w ostatnim momencie i przygotować nowe, tak żeby zaadaptować je do rozwijającej się sytuacji. . Nie możecie składać obietnic.

Niepewność jest zasadą tego świata, jest jedną z najgłębszych prawd, najbardziej niesamowitych nauk. Dopóki tego nie przyjmiemy, będziemy składać obietnice, których nie możemy dotrzymać.

Snujemy plany, których będziemy bronić, mimo że będą stawały się coraz głupsze w miarę tego, jak świat będzie się zmieniał wbrew naszym oczekiwaniom. Oznacza to stwarzanie większej ilości cierpienia i większej ilości problemów na tym świecie.

  Możliwe, że wrócę tu w przyszłym tygodniu .. ale tego nie wiem... 

Podobne artykuły


11
komentarze: 29 | wyświetlenia: 198
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1582
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 344
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 650
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 871
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 250
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 519
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 347
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 567
9
komentarze: 108 | wyświetlenia: 181
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 531
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 541
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 417
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 486
8
komentarze: 12 | wyświetlenia: 418
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Polityk który nie złoży obietnic nie zostanie politykiem, bo kto go wybierze? W politycznej historii świata taka obietnica znalazła się tylko raz:
- " mogę wam obiecać tylko krew, znój, łzy i pot." - exposé Winstona Churchila.
I też robił wszystko co było w jego mocy by słowa nie dotrzymać.

Masz rację. Mamy wspólny pogląd. Pozdrawiam Serdecznie

  Koriolan,  15 dni temu

"Nie możecie składać obietnic."
Składają, więc najwyraźniej mogą.
Mądrzy ludzie zaś powinni wiedzieć, że nie mogą, że ich obietnice są wiatrem wśród drzew, szeleszczą i świszczą ...
Zresztą w ten sposób wpycha się dzieci w społeczeństwo, w ograniczenia i zaślepienia :-)))

  Koriolan,  15 dni temu

Niepewność ...
W/g mnie niepewność nie istnieje.
Życie jest tak pewne jak śmierć.
.
Problem tylko w tym, że to my jesteśmy dymem, iluzją którą wiatr życia przenosi raz w tę a raz w drugą stronę.
Warto rozwiać dym iluzji i zobaczyć PRAWDĘ, stałą i pewną jak życie :-)))
.
Reasumując ...
Nie my jesteśmy kreatorami PRAWDY.
My kreujemy iluzję.

@Koriolan: I kreujemy i żyjemy w niej. Zgadzam się z Tobą. Nie dziwota to przy naszych ograniczonych zmysłach. Wydaje się, ze pomocne do dotknięcia "prawdy" jest coś co potocznie nazywamy intuicją - albo bezpośrednim poznaniem. Ale to też może być "iluzja" .. może tylko ciut bliższa prawdy niż dochodzenie do niej poprzez zmysły. Ale to tylko domysły... i jak wiesz nic praktycznego z nich nie wynika. Pozdrawiam Serdecznie
PS No może troszkę wspólnej zabawy w słowa, myśli...

  Koriolan,  15 dni temu

@Marcin Sznajder: Masz rację - teorie są tylko teoriami.
Ale w książkach ludzie opisują jak dotarli do sedna życia i jak żyją prawdziwym życiem.
Uwierzyłem im, bo sam zbliżam się do sedna, do mądrości, intuicji, świadomości, zrozumienia, poznania ... Do centrum życia, do PRAWDY.
Po prostu uwierzyłem, że można i to się sprawdza :-)))
Wymiana słów już coraz mniej mnie bawi ale wymiana zrozumienia, świadomości i Miłości jest Super :-)))

  Koriolan,  15 dni temu

@Marcin Sznajder: w przyszły weekend organizujemy spotkanie w leśniczówce w Międzygórzu.
Przyjedź, pogadamy, będzie kilkoro fajnych ludzi :-))))

@Koriolan: Dzięki ale biesiady to już nie moja "działka". Lubie 'surowe życie". Ale i tak i inaczej jest "klawo". Ta różnorodność jest super pomysłem Kogo/Czego? Nie mam zielonego pojęcia. Pozdrawiam i życzę wspaniałej zabawy

  Koriolan,  14 dni temu

@Marcin Sznajder: Nie do końca się zrozumieliśmy.
Spotkania ludzi świadomych są by można było być, być razem.
To są ludzie wolni więc robią co chcą.
Np Mariusz w Płaskiej lubił spacery po lesie o 6 rano - to sobie spacerował. Mi odpowiadało spanie do późna - to spałem. Ja lubiłem piwo z miodem wieczorem to sobie piłem.
Leśniczówka jest na skraju lasu i gór w pobliżu Cze ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  14 dni temu

@Koriolan: o kurde, a ci nieświadomi jak się spotkają to się zaraz pozabijają i dlatego jest ich 95 %. Ciekaw jestem czy Stachura łaziłby po lesie z Mańkiem czy spał z tobą do południa.

@Koriolan:
Zaproś swoje dzieci i szwagra, to jest dobre pytanie heh, czemu ich nie ma :)? Bo kurwa nie są wolni ? Nie .... nie o to idzie ty szmaciaro.
My też nie do końca się rozumiemy ślepa tłusta świnio.

To są spotkania MENELI, wolnych od obowiązków, a nie żadnych "wolnych ludzi".

@Koriolan:
Się coraz mniej dziwie że żona cię wyjebała z domu, własnoręcznie sam bym cie też wywalił, bezdomny kretyn.

  sanderson  (www),  13 dni temu

Widać tutaj Twoją bardzo konkretną i mocną stronę... ale i tę wrażliwą. Jestem pod wrażeniem szczerości oraz otwartości przed samym sobą. To trudna sztuka.
Pozdrawiam!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska