Login lub e-mail Hasło   

Archetyp i wątpliwości metodologiczne

Jung nie zgadza się z Freudem, który uważa najważniejsze znaczenie należy przypisać matce indywidualnej. To ona, według wiedeńskiego lekarza, stanowi źródło psychi...
Wyświetlenia: 130 Zamieszczono 14/11/2019

Jung nie zgadza się z Freudem, który uważa najważniejsze znaczenie należy przypisać matce indywidualnej. To ona, według wiedeńskiego lekarza, stanowi źródło psychicznych kompleksów, neuroz. Autor Archetypów i symboli pisze, że to nie od matki osobistej pochodzą oddziaływania na psychikę dziecka i że chodzi tu bardziej o projektowany na matkę archetyp, który daje jej tło mitologiczne, autorytet, a nawet numinalność.

Jeżeli naszym głównym zagadnieniem jest problem metodologii gruntowania wiedzy, to z Jungiem mamy istotny kłopot. Przyjąwszy punkt wyjścia Freuda stwierdzamy, iż matka osobista jest faktem empirycznym i pacjent cierpiący na neurozę jest nim również. Relacja pomiędzy matką a pacjentem jest trzecim takim faktem. A zatem psychoanalityk posiada elementarny materiał empiryczny, na bazie którego jest w stanie przepracować problem psychiczny przy zastosowaniu metod bardziej tradycyjnych albo nowatorskich. Wszystko tu zależy od wiedzy lekarza, charakteru pacjenta i rodzaju badanego problemu. Jung natomiast, czyniąc punktem wyjścia archetyp, już na samym początku podważa zasadność stosowania metod empirycznych, choć mocno podkreśla, że jego badania mają charakter empiryczny właśnie. My, badacze koncepcji psychologicznych słynnego Szwajcara, nie możemy przyjmować wypowiadanych przez niego deklaracji na wiarę. Musimy starać się rozwikłać sprzeczności, w które brnie sam Jung. Przeanalizujmy zatem Jungowski punkt wyjścia.

Pierwszym prawdopodobnie autorem, który wprowadził ten termin do literatury, był Filon z Aleksandrii. Pisze on: 

A więc po wszystkich innych stworzeniach [...] stworzony został człowiek, i to, jak czytamy, podług obrazu Boga (kata eikona theou) i na jego podobieństwo (Rdz I, 26). [...] Nie należy jednak doszukiwać się tego podobieństwa w specyfice ciała; albowiem ani Bóg nie ma postaci ludzkiej, ani ciało ludzkie nie jest podobne Bogu. Owo podobieństwo co do obrazu [eikon] odnosi się tylko do przewodnika duszy, do ducha [Kata tou thys psyches egemiona noun]; albowiem duch w każdym indywidualnym człowieku został stworzony podług jedynego prowadzącego Ducha Wszechświata jako praobrazu [archetypos]...

Pierwszy z fragmentów poniżej cytowanych wyraźnie odwołuje się do obserwacji, czyli materiału empirycznego, choć ostatnie zdanie już odsyła do "obiektu", którego w żaden sposób zaobserwować nie można. Cytat pochodzi z pracy "Das Gewissen in psychologischer Sicht".

Pojęcie archetypu (...) zostało wywiedzione z wielokrotnie powtarzanych obserwacji, jak na przykład ta, że mity i bajki literatury światowej zawierają ściśle określone motywy, które pojawiają się zawsze i wszędzie. Jednocześnie te same motywy spotykamy w fantazjach, snach, deliriach i urojeniach współczesnego człowieka. Te właśnie typowe obrazy i związki nazywamy wyobrażeniami archetypowymi...Wywierają na nas wrażenie, są sugestywne i fascynujące. Biorą one swój początek w archetypie, który - sam w sobie (podkreśl. moje JS) - wymyka się przedstawieniu, jest nieświadomą praformą, stanowiącą - jak się wydaje - część struktury "psyche", może przeto pojawiać się zawsze i wszędzie.

W drugim fragmencie autor wyraźnie akcentuje fakt, iż archetypy są poza obszarem świadomości. Pochodzi on z pracy zatytułowanej "Typy psychologiczne".

Archetyp to formuła symboliczna, która zaczyna funkcjonować wszędzie tam, gdzie albo nie występują żadne pojęcia świadome, albo w ogóle nie mogą one zaistnieć z powodu natury wewnętrznej lub zewnętrznej. Treści nieświadomości zbiorowej reprezentowane są w świadomości przez wyraziste skłonności czy ujęcia.

Problem polega na tym, że materiałem empirycznym są obrazy symboliczne, wyobrażenia, jednak podłożem, na którym powstają, jest coś, co wykracza poza jakiekolwiek możliwości poznawcze. Są tylko dwa sposoby wybrnięcia z tego metodologicznego pata: albo uznamy wyłącznie materiał empiryczny i on stanie się podstawą badań bez odwoływania się do pojęć niedowodliwych, albo spróbujemy uczynić "archetyp" elementem empirycznym. Wiemy jednak od samego Junga, że ta ostatnia procedura jest z gruntu niemożliwa. Wniosek z tego, że archetyp jest elementem spekulatywnym. I w tym momencie bardzo przydatna wydaje się być brzytwa Ockhama, czyli postulat niemnożenia bytów ponad potrzeby wynikające z przyjętych metod. Co, oczywiście, nie oznacza, że nie istnieje taki rodzaj rzeczywistości, do której jednostka poznająca nie jest w stanie dotrzeć ani przy pomocy rozumu, ani doświadczenia. To pozostająca poza jakąkolwiek zdolnością poznawczą energia zawarta w każdym bycie i byt ten wypełniająca. Jest to pewien rodzaj super-świadomości, dlatego "dotknąć" jej może wyłącznie transcendująca świadomość. Z tego "dotknięcia" z kolei wypływają określone mniej lub bardziej intuicje. Jungowskie archetypy są właśnie takimi intuicjami, a szwajcarski filozof doskonale zdawał sobie sprawę, że mogą one być "przedstawione" wyłącznie za pomocą symboli, czyli obrazów przybliżających. Wśród nich odnaleźć możemy również takie, które wspólne są nam wszystkim - podmiotom świadomym i poznającym. Zbiór tych obrazów nazwiemy zatem za Cassirerem symbolicznym uniwersum. Jeżeli następnie przyjmiemy, że każdy obraz symboliczny jest także znakiem, wówczas oczywistym staje się prawda, iż funkcjonujemy w świecie nieuświadomionych symbolicznych znaków. Wystarczy jeden prosty przykład ilustrujący powyższą tezę. Przeczytaliśmy przed rozpoczęciem wakacji w Bułgarii, że "znakiem ciała" oznaczającym potwierdzenie jest poziomy ruch głową (czyli inny niż np. w Polsce, Niemczech czy Francji). Co więcej, oznacza dokładnie coś odwrotnego. Wiemy to, a jednak na początku jesteśmy wciąż zaskoczeni, gdy mowa ciała i jej werbalny element nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami.

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 712
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 644
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 741
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 441
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 906
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1252
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 142068
119
komentarze: 23 | wyświetlenia: 241633
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111899
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122456
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Też mam wątpliwości. I archetyp również.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska