Login lub e-mail Hasło   

Sendlerowa. W ukryciu.

„Pierwsza książka, w której Sendlerowa to nie słodka męczennica, która nie wie jak się nazywa, tylko lewicująca choleryczka niemogąca znieść głupoty i podłości..."
Wyświetlenia: 271 Zamieszczono 17/08/2019

Anna Bikont – Sendlerowa. W ukryciu. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2017

O autorce:

  Anna Bikont urodziła się 17 lipca 1954 roku w Warszawie. Ukończyła studia biologiczne i psychologiczne. Pracowała jako asystentka na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. W stanie wojennym była dziennikarką ukazującego się w drugim obiegu „Tygodnika Mazowsze”. Potem  nawiązała współpracę z „Gazetą Wyborczą” i kontynuuje ją do dzisiaj.

Jest autorką zbioru reportaży „My z Jedwabnego” za który przyznano jej Europejską Nagrodę Książkową.

Wspólnie z Joanną Szczęsną napisała biografię „Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wisławy Szymborskiej” wydaną w 2007 roku. Obie panie są też autorkami „Lawina i kamienie. Pisarze wobec komunizmu”.

Za książkę „Sendlerowa. W ukryciu” Anna Bikont otrzymała Nagrodę Literacką m.st. Warszawy oraz Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki

O książce:

Na książkę składa się dwadzieścia rozdziałów oraz dodatkowe: „W książce występują”; „Podziękowania”; Bibliografia; Źródła ilustracji; Indeks osób.

Tytuły rozdziałów są cytatami z wypowiedzi lub listów różnych osób. Pierwszy to: „Wyprowadzę na ulicę i niech się dzieje wola Boża”, następny: „Co byś zrobił, jakbyś Żyda u siebie znalazł?”, przez „Chyba zapomniałem jak się nazywam”; „Łatwiej było ukryć duży czołg niż małe żydowskie dziecko”; „Gdy dochodziło do Żydów, mur nie do przebicia”.

Bardzo trafnie wybrane przez autorkę pisują one, w wielkim skrócie, treść kolejnego rozdziału.

Większa część książki skupia się na, bardzo dokładnie opisanych, działaniach kilkunastu kobiet, nie tylko tytułowej bohaterki. Bo jest ona symbolem walki o wyrwanie kilkuset dzieci pochodzenia żydowskiego z getta, z zagrożenia śmiercią głodową lub w obozie koncentracyjnym.

Sendlerowa wyróżniała się energią i talentem organizacyjnym ale w gronie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata jest też wiele innych osób. Ich działanie i życiorysy Bikont opisuje poprzez codzienną pracę prowadzoną z narażeniem życia swojego i swoich bliskich.

„Irena była śliczna, smukła, pełna inicjatywy… w pracy nazywano ją Żmijka, bo była zwinna, szybka, miała cięty język”.

Przedstawia też losy kilku ocalonych, którzy zawdzięczają życie wielu Polakom. Ale przecież za ukrywanie Żydów groziła śmierć, więc szanse miały głównie dzieci z aryjskim wyglądem i pieniędzmi. Bo przechowywanie uciekinierów z getta stało się dla niektórych Polaków sposobem na zarabianie.

Margarita „Nigdy sobie nie poradziła z tym przez co przeszła”, bo czas ukrywania się bezpowrotnie ją zniszczył.

Niestety wśród społeczeństwa nie brakowało też szmalcowników, donosicieli i szantażystów.

To książka także o dwoistości natury ludzkiej – antysemici pomagali Żydom jak Kossak – Szczucka czy Dobraczyński, a mający się za moralnych w najlepszym razie byli obojętni.

Nie jest to także pean na cześć Sendlerowej, pisarka tę postać odbrązawia pisząc o słabościach, przypisywaniu sobie cudzych działań, przekręcaniu faktów czy, w wyniku zapamiętania się w pracy, nieudanym życiu rodzinnym.

Książka opisuje także losy Sendlerowej po II wojnie światowej aż do jej śmierci.

Pozycja zawiera wiele przypisów uzupełniających podane informacje, trochę to utrudnia czytanie ale na pewno podnosi wartość merytoryczną książki.

Polecam.

 

 

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 631
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 656
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 732
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 623
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 645
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 871
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 421
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 410
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 685
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 572
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 665
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 587
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 463
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 498
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 437
 
Autor
Artykuł



  Hamilton,  17/08/2019

Tacy jak PANI Irena mają pełne prawo do słabości i błędów.

@Hamilton: każdy ma takie prawo

@alodia1949: oczywiście Szanowna Pani, ale ci wielcy jakby ciut ciut większe. O ile ten błąd czy słabość mieści się w granicach prawa.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska