Login lub e-mail Hasło   

Czasem wydaje ci się, że kogoś dobrze znasz...

Gdy negatywne emocje nami zawładną, stworzą sytuację akceptującą energię, nastrojoną na własną częstotliwość. Emocje moją wtedy czym się karmić. Ból może się żywić tylk...
Wyświetlenia: 122 Zamieszczono 02/10/2019

 

 

 

Gdy negatywne emocje nami zawładną,

stworzą sytuację akceptującą energię, nastrojoną na własną częstotliwość. Emocje moją wtedy czym się karmić. 

Ból może się żywić tylko bólem. Nie może się żywić radością. Po prostu jej nie trawi. 

Z chwilą gdy ciało emocjonalne przejmie władzę, nasz apetyt na ból wzrośnie. Stajemy się ofiarą lub oprawcą. Zechcemy zadawać cierpienie albo cierpieć - jedno drugiego zresztą nie wyklucza: tak naprawdę niewielka to różnica. Oczywiście nie jesteśmy tego świadomi i będziemy twierdził z zapałem, że wcale bólu nie pragniemy. Ale jeśli uważniej się przyjrzymy, zobaczymy, że nasze myślenie i zachowanie podporządkowane jest temu, aby ból nie ustawał -zarówno własny, jak i cudzy. Gdybyśmy byli tego świadom, cały ten schemat by się rozsypał, bo trzeba być obłąkanym, żeby pragnąć bólu, a nikt nie jest obłąkany świadomie.

Każde bolesne emocjonalnie doznanie pozostawia w pamięci po sobie cierpienie. Żyje ono  jeszcze długo po fakcie, miesza się z zadawnionym bólem, który wcześniej w sobie mieliśmy, i wrasta w umysł i ciało. Zasada ta oczywiście dotyczy także wszystkiego, co wycierpieliśmy w dzieciństwie z powodu nieświadomości świata, w którym zdarzyło ci się urodzić. Z nagromadzonego bólu powstaje negatywne pole energetyczne, wypełniające  ciało i umysł. Jeśli mamy wrażenie, że jest to niewidzialny, odrębny byt, niewiele się mylimy. Z bólu emocjonalnego powstaje bowiem w nas tak zwane ciało emocjonalne.

Ma ono dwa tryby istnienia: utajony i czynny. U jednej osoby może przez dziewięćdziesiąt procent czasu pozostawać w uśpieniu, natomiast u innej, głęboko nieszczęśliwej, potrafi być stale aktywne. Niektórzy ludzie uczestniczą w życiu niemal wyłącznie za pośrednictwem swojego ciała emocjonalnego, inni zaś mogą odczuwać jego obecność tylko w pewnych okolicznościach - na przykład w związkach osobistych albo w sytuacjach kojarzących się z niegdysiejszą stratą lub porzuceniem, z fizycznym bądź emocjonalnym zranieniem itp. Ciało emocjonalne może dać znać o sobie pod wpływem jakiegokolwiek bodźca, zwłaszcza gdy uruchamia on echa dawnej bolesnej prawidłowości. Kiedy gotowe jest zbudzić się ze snu, wystarczy myśl czy też niewinna uwaga kogoś z najbliższego otoczenia, żeby je uruchomić.

Niektóre ciała emocjonalne są nieznośne, ale stosunkowo mało szkodliwe - trochę jak rozkapryszone dziecko.

Zdarzają się też jednak złośliwe, niszczycielskie potwory, istne demony. Część z nich posługuje się przemocą fizyczną, ale znacznie liczniejsze uciekają się do przemocy w sferze emocjonalnej. Jedne napastować będą ludzi z naszego bliższego lub dalszego otoczenia, podczas gdy inne zaatakują nas.

Myśli i uczucia, które budzą w nas własne życie, przybierają wtedy głęboko negatywny, autodestrukcyjny odcień. Często bywa to przyczyną schorzeń i nieszczęśliwych wypadków. Niektóre ciała emocjonalne doprowadzają swoich żywicieli do samobójstwa.

 

Medytacja,

Zauważam w sobie wszelkie przejawy niezadowolenia: irytację, zniecierpliwienie, zasępienie, chęć czynienia krzywdy, gniew, przygnębienie, pragnienie żeby w moim związku osobistym pojawiła się nuta dramatu. Te przejawy mogą znaczyć, że moje ciało emocjonalne próbuje zbudzić się z uśpienia. Jeśli rzeczywiście się zbudzi, natychmiast zmuszony jestem zareagować.

Ciało emocjonalne walczy o przetrwanie - tak jak każdy byt. Przetrwać zaś zdoła tylko pod warunkiem, że skłoni mnie, abym bezwiednie z nim się utożsamił. Może wtedy działać z ukrycia, przejąć władzę, "stać się mną" i za moim pośrednictwem żyć. Potrzebuje mnie jako narzędzia zdobywania "pokarmu". Będzie się żywiło każdym doznaniem, które wibruje pokrewną mu energią - wszystkim, co rodzi nowy ból pod jakąkolwiek postacią: gniewu, skłonności niszczycielskich, nienawiści, rozpaczy, dramatycznych emocji, przemocy, a nawet choroby.

 

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 690
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 732
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 487
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 912
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 769
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 691
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 768
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 461
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 722
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 624
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 474
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 425
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 513
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 520
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 468
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Emocje to Panny Mgielne, nie do uchwycenia..... Widzisz je dopóki tańczą w Twojej głowie.... Kiedy nabierzesz sił i tzw. ostrości patrzenia - nie ma Ich.... Zostawiają po sobie oślepiające słońce i patrzą.... jak sobie radzisz ...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska