Login lub e-mail Hasło   

Ile cierpienia potrzeba?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://artelis.pl/art-191,7,19,Zdrowie_i(...)a_.html
Przez lata praktyki lekarskiej starałam się wytłumaczyć pacjentom mechanizmy kreowania choroby i możliwości, jakie potencjalnie tkwią w każdym z nas w kwestii zapobiegania rozwo...
Wyświetlenia: 1.059 Zamieszczono 29/11/2006
Przez lata praktyki lekarskiej starałam się wytłumaczyć pacjentom mechanizmy kreowania choroby i możliwości, jakie potencjalnie tkwią w każdym z nas w kwestii zapobiegania rozwojowi patologii. Liczne seminaria i zajęcia warsztatowe prowadzone przez moją firmę ukierunkowane były i są na bardzo szeroko pojętą profilaktykę antychorobową. Obserwując ludzkie postawy nie sposób nie dojść do przekonania, że cierpienie jest jednym z najskuteczniejszych „narzędzi” wymuszających zainteresowanie własną osobą. Nierzadko prowadzi do powolnego procesu kształtowania nowej, bardziej troskliwej dla siebie samego osobowości lub wręcz do burzliwego rozwoju własnego.
Niestety mechanizm ten jest wielką rzadkością u ludzi, którzy wzrastali w "morzu cierpienia" - np. chorób, głodu itp. W moim artykule o bezradności wyuczonej opisuję doświadczenia Seligmana ( psy biorące udział w traumatycznych eksperymentach, nie szukały możliwości opuszczenia pomieszczenia, gdzie doznawały bólu pod wpływem rażenia prądem). Przewlekle chorzy ludzie zachowują się podobnie. Rzadko, kiedy są otwarci na wiedzę o własnych możliwościach walki z chorobą, a wręcz wybiórczo rozpoczynają konsekwentną pracę ze sobą w oparciu o holistyczne podejście do uzdrawiania. Oczekują raczej na ulgę, którą przyniosą inni lub cud szybkiego samoistnego rozwiązania ich problemu. Nie chcą rozumieć, że choroba jest szansą na zmianę postawy życiowej i może prowadzić do uzdrowienia wielu aspektów ich życia. Myślę, że podstawowym problemem jest tutaj brak wiedzy dotyczącej podstawowych mechanizmów funkcjonowania człowieka, która dla najwyższego dobra ogółu powinna być szeroko propagowana przez posiadających na ten temat wiedzę ludzi i otwarte na dobro człowieka media.
Ile cierpienia potrzeba, byśmy zrozumieli, że nasze życiowe doświadczenie, również to pełne bólu kreujemy sami i otworzyli się na wiedzę o możliwościach zmiany ciągu przyczyn i skutków ?
Na to pytanie odpowiedzmy sobie sami.


Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Podobne artykuły


158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 71635
81
komentarze: 61 | wyświetlenia: 128268
39
komentarze: 33 | wyświetlenia: 222275
37
komentarze: 25 | wyświetlenia: 60006
33
komentarze: 10 | wyświetlenia: 105791
32
komentarze: 8 | wyświetlenia: 77538
29
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5441
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 13240
23
komentarze: 19 | wyświetlenia: 8506
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4012
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 17113
18
komentarze: 11 | wyświetlenia: 48485
 
Autor
Dodał do zasobów: artelis.pl
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska