Login lub e-mail Hasło   

Wpływ GMO na wymieranie pszczół.

Już Albert Einstein uważał, że wyginięcie pszczół oznaczać też będzie wyginięcie ludzkości.
Wyświetlenia: 16.473 Zamieszczono 17/04/2010

Już Albert Einstein uważał, że wyginięcie pszczół oznaczać też będzie wyginięcie ludzkości. Einstein miał okazję do swoich przemyśleń na temat związku pszczół i człowieka, ponieważ w 1920 r. doświadczono już zjawiska masowego wyginięcia pszczół. Tymczasem Collony Colapse Disorder to właśnie masowa zagłada tych owadów obserwowana od 2006 roku.

Znaną przyczyną wymierania pszczół jest "imidachlopryd" insektycyd z grupy chloronikotynyli. W Polsce zawierają go zarejestrowane: Gaucho 350 FS, Mospilan 20 SP, Calypso 480, SC Montur 190 FS, Chinook 200 FS, Chinook i inne. Bayer zapłacił niemieckim pszczelarzom 20 mln euro za szkody wywołane tą substancją. Zakazano stosowania w Niemczech, Francji i we Włoszech. Ale Polski Główny Inspektorat Sanitarny nie stwierdził przekroczeń najwyższych dopuszczalnych poziomów np. w cukrze służącym do dokarmiania pszczół. Imidachlopryd rozkłada się w ziemi, przez 991 dni. Zastosowany jako zaprawa nasienna w buraku cukrowym zabija owady w drugim roku w chwastach i w trzecim roku w rzepaku, a kwiaty rzepaku zabijają pszczoły. Chodzi o ogromne pieniądze jeśli firma niemiecka nie może u siebie sprzedawać pewnych środków, to szuka takiego państwa, które będzie to tolerować. Polska jest tego przykładem.

Jest wiele teorii, mówiących o negatywnym wpływie na pszczoły telefonii komórkowej, czy też roztoczy pasożytniczych. Dominują przypuszczenia, wedle których owady te są osłabione pochodzącym z Australii wirusem i zabijane przez pyłki roślin modyfikowanych genetycznie, a dokładnie zawartymi w nich pestycydami. Szczególnie niepokojące są zmiany w układzie pokarmowym u pszczół przyswajających pyłek z roślin GMO, polegające na problemach w procesie trawienia, które prowadzą do dziesiątkowania populacji pszczół w Ameryce Północnej. Zamieranie pszczół pokrywa się z ekspansją pól uprawnych roślin GMO. Może już dziś niektóre firmy działające w Polsce „wyczuły” potencjalne skutki upraw GMO na owady zapylające i do zapylania kwiatów sprzedają lub wydzierżawiają (na razie w hodowlach zamkniętych) ule z trzmielami. Kto wie czy w swojej ofercie niedługo nie będą miały uli z pszczołami do zapylania połaci pól z roślinnością GMO?

Byłaby w tym niezwykła ironia losu – oto rośliny GMO, które w zamyśle twórców miałyby chronić ludzkość przed widmem głodu, właśnie do klęski głodu mogą się przyczynić. Jest bowiem prawdą, że rośliny GMO są odporne na herbicydy (których zadaniem jest wybijanie chwastów), ale jeśli po ich zażyciu masowo umierają pszczoły, to okazać się może, że napełnianie spichlerzy zmodyfikowaną soją i kukurydzą może się okrutnie zemścić na ludzkości, skoro zabraknie jej owoców i warzyw, które stanowią ok. 30 proc. naszej diety (a także znakomitą część diety innych zwierząt). Taką hipotezę potwierdza rozkład geograficzny zjawiska CCD – w 2006 r. pszczoły masowo wyginęły w USA, gdzie uprawy GMO są najbardziej powszechne. Dopiero przymusowy import pszczół z Australii podsunął teorię o wirusie. Również Chiny, które nie stronią od GMO, doświadczają niezwykłych konsekwencji wyginięcia pszczół (w jednej z prowincji kwiaty owoców już zapyla się ręcznie).

Co interesujące, niektóre kraje nie dopuszczają do obrotu produktów pszczelich, jeśli te powstały z roślin GMO. Czyli np. olej z modyfikowanego genetycznie rzepaku jest dobry dla człowieka, ale już miód z nektaru takiego rzepaku niekoniecznie.

Zwróćmy uwagę także na to, że szkód wyrządzanych przez syndrom CCD nie można ograniczyć jedynie do grupy pszczelarzy i przemysłu miodowego. Pszczoły zapylają przecież około 80 procent roślin na świecie. Aby wyprodukować zaledwie kilogram miodu pszczoły muszą przenieść nektar z kilku milionów kwiatów. A gdyby w wyniku zmniejszania się populacji pszczół wyginęły zapylane przez nie rośliny, wkrótce zniknęłyby związane z nimi owady i zwierzęta. Produkcja żywności spadłaby o jedną trzecią. Gwałtownie zaczęłaby się też wtedy zmniejszać bioróżnorodność. Nie należy jednak wpadać w paniczny strach. Nadal dysponujemy dużym polem do manewru i możemy zapobiec rozprzestrzenianiu się syndromu. Wystarczy zaprzestać stosowania najbardziej szkodliwych środków chemicznych. I uważnie sprawdzać jakie nasiona kupujemy, by nie okazało się, że imidachlopryd jest nam "sprzedawany" bez naszej wiedzy.

Podobne artykuły


70
komentarze: 59 | wyświetlenia: 16749
32
komentarze: 76 | wyświetlenia: 12314
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5000
27
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3268
23
komentarze: 18 | wyświetlenia: 8605
22
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3734
20
komentarze: 26 | wyświetlenia: 7252
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 13196
19
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4256
17
komentarze: 20 | wyświetlenia: 15481
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 4961
22
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3909
81
komentarze: 48 | wyświetlenia: 127653
18
komentarze: 27 | wyświetlenia: 6118
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 9653
 
Autor
Artykuł



  rinojkd,  18/04/2010

Dobry artyluł.Podobno gdyby wygineły pszczoły,życie na ziemi znikło by w 5 lat

Daję ocenę, dziękuję za ten artykuł, jest bardo dobry

  pirx,  19/04/2010

Z pszczołami dzieje się coś złego . Chyba wiosną, zeszłego roku zauważyłem , że kwitnące drzewa owocowe nie "bzyczą".
Wydaje mi się, że przykład pszczół, których ewentualne wyginięcie spowoduje ogromne kłopoty w gospodarce( ale nie wyginięcie życia na Ziemi . To przesada ), pokazuje że tak naprawdę ludzkość jest uzależniona od kilku , kluczowych dla naszej egzystencji, gatunków . Kiedyś zas ...  wyświetl więcej

  ulmed,  26/04/2010

Tylko czekać jak z nami zacznie się dziać coś dziwnego.

http://www.przekroj.pl/wydarze(...)46.html

wygląda na to, że już się dzieje, jestem ciekawa, co dalej

Jest to tekst o pszczołach więc proponował bym zmienić zdięcie na takie które przedstawia pszczołe a nie ose :P

Ciekawy tekst, fajnie że ktoś się tym interesuje. Sam jestem pszczelarzem i w mojej pasiece też masowo gineły pszczoły (było to 3 lata temu gdy zjawisko to zaczeło się w Polsce) z mojej pasieki o wielkości 300 uli zostało 100 choć znam pszczelarzy którzy mieli uli 70 i nic im nie

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska