Login lub e-mail Hasło   

Swojska kiełbasa

Czy ktoś z Nas zastanawia się na co dzień z czego robione są wieprzowe wędliny, a także dlaczego kiełbasa swojska jest bardziej syta od tej którą kupimy w sklepie?
Wyświetlenia: 85.946 Zamieszczono 30/01/2009

Jesteś tym co jesz !

Kiedyś w jednym z programów telewizji publicznej, leciał dokument przedstawiający osoby otyłe, które pisały do redakcji programu, z prośbą o pomoc w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Osoba, która została wytypowana, uczestniczyła w jednym z odcinków. Cały program sprowadzał się do przedstawienia licznych zabiegów i sposobów żywieniowych. Na początku jednak pokazywano jak uczestnik dokumentu się odżywiał się wcześniej i co było główną przyczyną otyłości. W trakcie tego programu, często wygłaszano hasło - jesteś tym co jesz !

Czym się odżywiamy ?

Wchodząc do sklepu z wędlinami, obserwujemy smacznie wyglądające kiełbasy. Każda z nich ma idealny kolor, kształt i sprawia wrażenie jakby niedawno była wytworzona. Jednak to są tylko pozory ! W rzeczywistości większość wędlin jakie możemy nabyć ze sklepowej wystawy, zawiera 50% wody i całą gamę chemii koloryzująco - konserwującej. Jakiś czas temu zbadano zawartość sklepowych wędlin, zaś wyniki badań były szokujące. Okazało się, że niektóre związki zawierają śladowe ilości substancji rakotwórczych. Czy mając taką wiedzę, nasza ulubiona kiełbasa, teraz wygląda apetycznie ?

Przepis na swojską kiełbasę

Zrobienie kiełbasy własnego wyrobu, nie jest wcale trudne. Przepis jest bardzo prosty, jednak zanim przygotujemy kiełbasę i inne wędliny, musimy zbudować wędzak. Jego zbudowanie będzie raczej kłopotliwe dla osób zamieszkujących w blokach. Jednak jeśli posiada się ogród działkowy, bądź ogrodzoną przestrzeń wokół domu, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Jeżeli natomiast nie mamy możliwości na postawienie wędzaka, to w domowych warunkach można przygotować kiełbasę białą.

Kiełbasa biała

Potrzebne przyprawy :

  • czosnek
  • sól
  • pieprz

Aby zrobić białą kiełbasę, potrzebujemy wołowinę i wieprzowinę. Może być też dodane mięso królicze. Nasza biała kiełbasa będzie się składać z 85% wieprzowiny, zaś resztę uzupełniamy wołowiną. Całość mielimy przez maszynkę do mięsa na drobnym sitku. Zmielone mięso dokładnie powinniśmy wymieszać, doprawiając je przyprawami. Stosunek ilości przypraw, należy dobierać według własnego gustu smaku.

Przygotowane i zmielone mięso musimy teraz nabić w flaki wieprzowe lub wołowe, które nabędziemy w hurtowniach z przyprawami. Nabijanie powinno wykonywać się na końcówce do maszynki, zwanej lejkiem. Zaleca się nabijanie za pomocą manualnych maszynek do  mięsa. Aby flak dało się łatwo nałożyć, należy w niego dmuchnąć, by powietrze rozkleiło jego ścianki. Nałożony flak musimy związywać na końcu grubą nicią do szycia. Co jakiś czas flaka wiążemy, aby otrzymać pętko kiełbasy.

Nabitą kiełbasę gotujemy w wrzątku. Po ugotowaniu, uzyskujemy białą kiełbasę, którą możemy podawać na talerz, lub po ostygnięciu przechować w zamrażarce w celu późniejszego spożycia.

Kiełbasa wędzona (ciemna)

Skład i przygotowanie jest podobne do przepisu na białą kiełbasę, z tą różnicą, że przed ugotowaniem poddaje się ją procesowi wędzenia. Uwędzony wyrób gotujemy.

Budujemy wędzak

Do zbudowania wędzaka potrzebujemy metalowej beczki, takiej w jakich przechowuje się smary i oleje. Oczywiście dbamy o to, aby beczka była czysta. W innym wypadku możemy popsuć Nasz domowy wyrób. Proponuję, aby pozostałości po smarach i olejach przepalić, a następnie zeskrobać i oczyścić szczotką drucianą lub ryżową. Aby wędzak spełniał swoje zadanie, potrzebne będzie też kilka blach na palenisko i dachówek, bądź innych ognioodpornych materiałów. Przyda się również  metalowa krata, która nie pozwoli na kontakt wędliny z ziemią, na wypadek gdyby wędzonka zleciała z haka. Hak możemy wykonać z prętów, zaokrąglając w przeciwnych kierunkach ich końcówki. Potrzebny będzie także jeden dłuższy pręt, na którym będą wieszane wędzone wędliny. Będąc w posiadaniu tych materiałów, możemy przystąpić do kopania wędzaka.

Na początku powinniśmy wykopać dół na głębokość półtora szpadla i średnicy nieco mniejszej od Naszej beczki. Następnie kopiemy tunel (kominek) wynoszący około 2-3 metrów długości i szerokości 40 cm. Brzegi kominka okładamy dachówkami, aby do środka nie zsypywała się ziemia. Na końcu kominka wykopujemy palenisko w kształcie litery V i nieco je pogłębiamy. Brzegi paleniska również okładamy dachówkami, lub kawałkami blachy. Kominek i palenisko przykrywamy długą blachą (lub kilka kawałków blachy). W miejsce okrągłego wykopu kładziemy kratę, a na nią metalową beczkę. Całość obsypujemy ziemią, którą wydobyliśmy, upewniając się jednocześnie, że nie ma prześwitów. Nasz wędzak jest już gotowy. Jednak nim cokolwiek uwędzimy, potrzebujemy jeszcze tkaniny wykonanej w 100% z naturalnych materiałów (np. naturalna wełna lub liany) i odpowiedniego drzewa. Do wędzenia najlepszym gatunkiem będą drzewa owocowe jabłoni, gruszy, wiśni, czereśni lub śliwki.

Teraz możemy przystąpić do wędzenia. Na długi pręt wieszamy haki z wędlinami i przykrywamy je materiałem. Palenisko od czasu do czasu polewamy wodą,  kontrolując w ten sposób temperaturę i chroniąc przed zwęgleniem wyrobów. Aby nie tracić ciepła z paleniska, możemy je przykryć blachą. Teraz czekamy, aż Nasza swojska wędlina nabierze silnie brązowego koloru.

Zakończenie

Jeśli pokusiłeś się o zrobienie własnej kiełbasy według powyższych wskazówek, to zapewne przyznasz, że jest ona o niebo lepsza niż ta sprzedawana w sklepie. Nie dość, że kiełbasa taka jest smaczniejsza, to dodatkowo bardziej syta.

Z reguły powyższe czynności wykonuje się podczas obrządku świniobicia. O tradycyjnym i współczesnym świniobiciu możesz przeczytać w artykule świniobicie opublikowanym na inny-blog.blogspot.com

Podobne artykuły


145
komentarze: 70 | wyświetlenia: 216197
37
komentarze: 11 | wyświetlenia: 17368
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 72699
27
komentarze: 9 | wyświetlenia: 20458
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 24313
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1085
24
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6294
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 19081
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2105
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 35003
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 3686
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 7195
70
komentarze: 38 | wyświetlenia: 136300
 
Autor
Artykuł



  jessica,  01/02/2009

Mój znajomy ma w pokoju jadalnym na ścianie powieszoną głowę bydła, oczywiście szkielet i napis zjadłeś mnie. Chyba nikomu w jego jadalni nie chce się jeść kiełbasy.

  jessica,  01/02/2009

To jego sposób, aby ludzie się zastanowili co jedzą. każdy kto jest u niego potem myśli; a widok do przyjemnych nie należy.

  grzes,  01/02/2009

Juz dawno przestałem kupowac wedliny,kupuje surowe mieso i przyzadzam.

"Mięso jest konglomeratem (zespołem) tkanek, z których główną jest tkanka mięśniowa, uzyskiwana ze zwierząt rzeźnych lub łownych (dziczyzna).
Obecnie obowiązująca definicja mięsa: "mięśnie szkieletowe ssaków i ptaków uznane za zdatne do spożycia przez człowieka wraz z przyległą tkanką, gdzie ogólna zawartość tłuszczu i tkanki łącznej nie przekracza przyjętych wartości, i kiedy to mięso stan ...  wyświetl więcej

  grandi,  01/02/2009

Ja zwykle nie jadam mięsa z określonych powodów.
Całe szczęście, że te sklepowe kiełbasy jeszcze nie mienią się całą tęczą barw(chyba)jak to się ma w przypadku większości szynek itp. Mało to zachęcające do spożycia...

  buri,  02/02/2009

Robienie swojeskiej kiełbasy to również żmudna praca, ale później efekt doceniany jest niebywale.
Smaku, zapachu (którego brak sklepowym), tego czegoś nie kupi się w sklepie.
Dobry artykuł, wędzak można zrobić na więcej sposobów, kamienne kominki też są dobre.

  Layo  (www),  13/02/2009

Problem z tym, że w Unii Europejskiej coraz częściej mamy trudności z kupnem zdrowej żywności. Dotyczy to nie tylko wędlin, ale i chleba, warzyw. Nawet uprawy ekologiczne muszą spełniać wymogi sztuczności. Za 20 lat nasze społeczeństwo będzie wyglądać ja Anglicy - albo otyły, albo kaleka. Jedyne co nam pozostaje to powrót do umiejętności wytwarzania pokarmu od podstaw.

Jak kiedyś miałam okazję znaleźć w kiełbasie świński ząb - to przestałam ją kupować i jeść. :-)

Kochanie Twoje kiełbaski są najsmaczniejsze pod słońcem :)

dobrze ze mamy wybór, ale myslę ze w arktyce (nie ma warzyw) albo na sawannie (nie ma warzyw) wcinalibysmy (my rasa ludzka) tluszcz foki lub udziec (padline) antylopy (z sierscią)... ale nadal pamiętajmy że europejczycy zjadali zmarłych kolegów (wojny, wyprawy itd) CZYLI NATURA NAS DOPRACOWAŁA NA 100% (upsss.... nie trafiłem z odpowiedzia - mialo byc do andromedy, ale tak ogolnie to mi wyszło - first time;) )

"CZYLI NATURA NAS DOPRACOWAŁA NA 100% ".. no raczej nie w kwestii jedzenia zwłok, naukowo potwierdzono, że po spożyciu mięsa ludzki organizm zaczyna natychmiast produkować większe ilości białych krwinek, co jest systemem alarmowym naszego układu odpornościowego. Gdyby zwłoki były idealnym pokarmem dla ludzkiego organizmu, nie byłoby mowy o takiej reakcji obronnej, co ciekawe organizmy gatunków typ ...  wyświetl więcej

@patek41, hehehe ja jestem wege, ale dużo podróżuję po pustyniach na przykład i spotykając beduinów - nie spotkałam żadnego wege. No bo nie ma tam warunków na to, aby im wyrosły roślinki. Jest tam piach, skały są i mało wody... No to jedzą mięsko kóz i owiec aby przetrwać i jest to ok. Eskimosi też jedzą mięsko i też jest ok. Po prostu warunki nam dyktują to czym mamy się odżywiać. Jak widzisz, lu ...  wyświetl więcej

co z tego.... czy napompujemy zwierzęce zwłoki wodą i chemią czy tylko doprawimy przyprawami i tak zawierają nasycone tłuszcze zwierzęce których ludzki organizm wybitnie nie toleruje, skutkuje to odkładaniem się złego cholesterolu, co prowadzi do miażdżycy i zawału... ale dla przeciętnego mięsożercy takie informacje to przecież tylko nawiedzona, sekciarsko-wegetariańska propaganda. martwe ciała powinno się grzebać w ziemi a nie jeść.

@konrad, ja się spotkałam z takim stwierdzeniem, że jak ktoś jest wegetarianinem to na pewno należy do jakiejś sekty! Ale jak weganinem jest - to nie dość że sekciarz, to jeszcze jakiś zboczony hehehe. Pozdrawiam. :-)

Pytanie tylko GDZIE kupić mięso na taką kiełbasę. Bo to co jest w sklepach jest już nastrzykiwane wodą z polifosforanami...

Takie mięsko kupisz u hodowcy, jako żywiec. Link z artykułu prowadzi do opisu obrządku świniobicia, w którym wszystko jest opisane ze szczegółami. Osoby, które ze świniobiciem nigdy się nie spotkały, mogą mieć różne odczucia, dlatego warto przed przeczytaniem się zastanowić. 98% mojego życia spędziłem na wsi, więc opisywane sceny są dla mnie czymś zupełnie normalnym.

ha! mnie osobiście już bokiem wychodzą te szufladki vege, vegan, vita, fruta itp. Każdy ma swoją ścieżkę i swoje powody dla których nie je / nie używa fragmentów ciał innych istot. Kiedyś nie wiedziałem tego co teraz wiem, nie interesowały mnie kwestie związane z odżywianiem ciała, więc jadłem tradycyjne jedzenie [choć od małego miałem wstręt do tataru, głowizny, surowych śledźi, "flaczków", tego ...  wyświetl więcej

@konrad, ja też jestem wege - od 20 lat :-) Nasłuchałam się... ale sobie z tego nic nie robię. Kto je mięso - to niech sobie je, a kto nie je - to niech nie je. Co do tej pani dr, o której piszesz - to jakaś nawiedzona. Już teraz lekarze mówią, aby nie dawać mleka dziecku takiego ze sklepu, bo to trucizna i jak już to od krowy zdrowej. No to się pani doktor nie popisała znajomością tematu hehehe :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska